 |
|
Taka prawda, kiedy milczysz od łez mokre dłonie Siedzisz, wszystko cię dobija, w smutku toniesz Szukasz odbicia, chcesz, ale jest ciężko Na kogo możesz liczyć dobrze wiesz to Ktoś coś spierdoli, z liścia wyjebie mi życie Jest ich mnóstwo, a nie słyszą jak krzyczę Miało być tak pięknie, no a jest w chuj lepiej Smutek zabija płacz - płacz na smutek lekiem
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest, gdy tak bardzo chcesz komuś coś powiedzieć i czujesz, że nagle nie umiesz mówić?
|
|
 |
|
Możesz zostać. Robić romantyczne kolacje, wyciągać mnie na spacery. Zasypiać i budzić się koło mnie. Nazywać swoją dziewczyną, przyszłą żoną i matką Twoich dzieci. Możesz o mnie zadbać, mówić, że to już na zawsze. Zaadoptuj moje serce, weź moje ciało, tylko pozbądź się złudzeń, że kiedykolwiek to odwzajemnię. Wiesz, dla kogoś już byłam kimś, kim teraz dla Ciebie i on wziął wszystko co we mnie czuło. Nie mów potem, że nie ostrzegałam, że Cię zraniłam, że serce pękło Ci w poprzek. Nie ma mnie dla Ciebie, choć Ty jesteś dla mnie. Nie mam w sobie nic co mogłoby Cię pokochać. Jestem emocjonalnym wrakiem./esperer
|
|
 |
|
A mógłbyś przyjść tutaj na chwilę, by spełnić sobą kilka moich marzeń? Nie zatrzymam Cię na długo. Obiecuję. Chcę tylko spojrzeć w Twoje oczy, zobaczyć Twój uśmiech i się przytulić. Dla Ciebie to tak niewiele, a dla mnie to wszystko czego pragnę. Jesteś przecież dla mnie całym światem. / napisana
|
|
 |
|
Nie wierzę, że świat się jeszcze o nas nie upomni. Ta miłość nie mogła od tak zniknąć bez echa./esperer
|
|
 |
|
Nie myśl o mnie źle, ja poprostu za dużo straciłam.
|
|
 |
|
Przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. zwyczajnie
się poddajesz, tracą wszelką wiarę na lepsze jutro. wiedząc, że zgotowałeś
sobie piekło na swoje osobiste życzenie. że tak naprawdę każdy
z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. zaczynasz nienawidzić
samego siebie za to, kim jesteś. za to ile popełniłeś błędów. nie potrafisz
sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre.
|
|
 |
|
on już nie jest moją obsesją. nie jest moim więzieniem. nie szukam go, nie pragnę, nie tęsknię, nie kocham, bo kurwa ile można, ach, to wszystko było zbyt pojebane, by mogło przetrwać i dobrze o tym wiedziałam, od samego początku to czułam. a kiedy człowiek czuje, że to nie tak, jak sobie wyobrażał i nie tak jakby chciał, to tak już jest. nie wiem czemu, jak, ale tak się dzieje, bo przecież zawsze jest jeszcze ktoś, ktoś, kto tchnie w nas życie, gdy zacznie go brakować, bo przecież jest tyle fajnych miejsc i ludzi, z którymi można miło spędzić czas i się napić i znaleźć nowe ja, zakochać się, choć lepiej tego nie robić, ale można. więc po co mi on, po co mi ktoś kto zamiast kochać potrafi tylko wkurwiać, po co powtarzać błędy przeszłości, och kurwa, to koniec, koniec nas, koniec, bo ja już tego nie czuje. / niechcechciec
|
|
 |
|
Seks zawsze, ale piwo najlepsze było z blantem i pigułą, a wódka z Tobą, i misje były, dużo wszystkiego, tequila, tequila, whisky i oni, za dużo, za dużo w mojej głowie, za dużo tych narkotyków i was, was kurwa nie chcę już, nie chcę, przysięgam, już na zawsze, rzygam już tym życiem, niedobrze mi od tego, nigdy więcej nie dotykaj mojej skóry, mam od tego dreszcze, dusza mi przez to nie funkcjonuje a ludzie patrzą jak na potwora, pochowam te wszystkie nasze rzeczy, nie chcę tego, nigdy więcej, ostatni raz to robiliśmy.. pożegnanie, na pożegnanie mam dwa słowa; pierdolcie się.
|
|
 |
|
Jesteś mą iskierką w otaczających mnie ciemnościach.
|
|
|
|