głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika puppet

nie ma nas  pewnie ciężko to przeżyć. nie ma szans by to mogło się zmienić.

fuckingshit dodano: 25 października 2011

nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć. nie ma szans by to mogło się zmienić.

..wiesz  tak przy okazji   kurwa  dziś zostawisz mnie po raz ostatni !

fuckingshit dodano: 25 października 2011

..wiesz, tak przy okazji - kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni !

Nie znoszę jak ktoś mnie budzi z samego rana o piętnastej.

misspandora dodano: 25 października 2011

Nie znoszę jak ktoś mnie budzi z samego rana o piętnastej.

szlugi na przerwach to dziś prawie przedmiot szkolny  n

zielonyludzik dodano: 25 października 2011

szlugi na przerwach to dziś prawie przedmiot szkolny /n

obiecuje zapomnisz o mnie do jutra. to co piękne już minęło to co złe się zakończyło. życie zabiło tą miłość  noc łka po cichu? tak jest tu  miejsce w łóżku puste ale ciepłe od Twojego snu.  n

zielonyludzik dodano: 25 października 2011

obiecuje zapomnisz o mnie do jutra. to co piękne już minęło to co złe się zakończyło. życie zabiło tą miłość, noc łka po cichu? tak jest tu, miejsce w łóżku puste ale ciepłe od Twojego snu. /n

kochają   ranią   wyznają   kłamią .  n

zielonyludzik dodano: 25 października 2011

kochają , ranią , wyznają , kłamią . /n

words will not change anything   słowa niczego nie zmienią

ogarnijziomek dodano: 25 października 2011

words will not change anything / słowa niczego nie zmienią

Wieczory. Każdy wiąże się z milionem nierealnych marzeń i niewykonalnych postanowień. To one dają złudną nadzieję  że nie ma rzeczy niemożliwych. Po wieczorze następuje noc. To wtedy nasz umysł puszcza wodze fantazji i śni najpiękniejsze obrazy. A po tych magicznych snach następuje ranek. Brutalna rzeczywistość uderza nas wraz z promieniami pierwszego słońca i już nic nie jest tak proste  piękne i realne.

nenaa dodano: 24 października 2011

Wieczory. Każdy wiąże się z milionem nierealnych marzeń i niewykonalnych postanowień. To one dają złudną nadzieję, że nie ma rzeczy niemożliwych. Po wieczorze następuje noc. To wtedy nasz umysł puszcza wodze fantazji i śni najpiękniejsze obrazy. A po tych magicznych snach następuje ranek. Brutalna rzeczywistość uderza nas wraz z promieniami pierwszego słońca i już nic nie jest tak proste, piękne i realne.

bo przecież po co chodzić na imprezy  skoro można się uczyć?

nenaa dodano: 24 października 2011

bo przecież po co chodzić na imprezy, skoro można się uczyć?

Przychodzi chwila  kiedy klękasz z bezsilności. Zwyczajnie się poddajesz  tracąc wszelką wiarę na lepsze jutro. Wiedząc  że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie. Że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. Zaczynasz nienawidzić samego siebie za to  kim jesteś. Za to ile popełniłeś błędów. Nie potrafisz sobie wybaczyć  że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.

shithappiness dodano: 23 października 2011

Przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. Zwyczajnie się poddajesz, tracąc wszelką wiarę na lepsze jutro. Wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie. Że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. Zaczynasz nienawidzić samego siebie za to, kim jesteś. Za to ile popełniłeś błędów. Nie potrafisz sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.
Autor cytatu: wezniepierdol

racja :  teksty ogarnijziomek dodał komentarz: racja :) do wpisu 23 października 2011
Nienawidzę dni  gdy tak bardzo się ode mnie oddalasz  gdy chcę  ale nie mogę Ci pomóc i nienawidzę  gdy nie kończysz zdań  w których chcesz powiedzieć mi coś złego a za chwile wysuwasz myśli swoje na inne tory  których nazwa to dobra  nieważne. Nienawidzę  gdy jesteś przybity  jesteś daleko  fizycznie jak i mentalnie  nie mogę podejść  objąć Cię i jakoś pocieszyć. W ogóle tak zastanawiam się  czy ja w ogóle kiedykolwiek potrafiłam Cię pocieszyć? Czy potrafiłam kiedykolwiek dać Ci coś więcej poza plecami wygiętymi w łuk  szeptami w myśli  chwilami zwątpienia  pretensjami  zakazami  ograniczeniem  czymkolwiek  lecz nie tym co powinnam Ci dać. Czasami myślę sobie  by od Ciebie odejść  wiesz? By w pewnej chwili oddać Ci się do utraty tchu  później pocałować Cię w czoło   wyjść i nigdy nie wrócić  jednak jestem tchórzem. Nie chcę zrobić tego dla siebie  lecz dla Ciebie  zwrócić Ci w ten sposób własne ja  ale nie umiem  za bardzo bym tęskniła.  ohyouaresonaive

zielonyludzik dodano: 23 października 2011

Nienawidzę dni, gdy tak bardzo się ode mnie oddalasz, gdy chcę, ale nie mogę Ci pomóc i nienawidzę, gdy nie kończysz zdań, w których chcesz powiedzieć mi coś złego a za chwile wysuwasz myśli swoje na inne tory, których nazwa to dobra, nieważne. Nienawidzę, gdy jesteś przybity, jesteś daleko, fizycznie jak i mentalnie, nie mogę podejść, objąć Cię i jakoś pocieszyć. W ogóle tak zastanawiam się, czy ja w ogóle kiedykolwiek potrafiłam Cię pocieszyć? Czy potrafiłam kiedykolwiek dać Ci coś więcej poza plecami wygiętymi w łuk, szeptami w myśli, chwilami zwątpienia, pretensjami, zakazami, ograniczeniem, czymkolwiek, lecz nie tym co powinnam Ci dać. Czasami myślę sobie, by od Ciebie odejść, wiesz? By w pewnej chwili oddać Ci się do utraty tchu, później pocałować Cię w czoło , wyjść i nigdy nie wrócić, jednak jestem tchórzem. Nie chcę zrobić tego dla siebie, lecz dla Ciebie, zwrócić Ci w ten sposób własne ja, ale nie umiem, za bardzo bym tęskniła. /ohyouaresonaive

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć