 |
|
budząc się o 3 w nocy wyjęłam spod poduszki żyletkę. popatrzyłam na nią po czym zaczęłam się ciąc. ból był okropny, ale ja go kocham. łzy spływały mi po policzkach, ale nie zważając na to kontynuowałam. cóż, to już drugie serce na mojej ręce.. / i.w.s.u
|
|
 |
|
nie, nie proś mnie o kolejną szansę. na swoje szczęście zapierdalałem tyle lat, a Ty moje życie spierdoliłaś w kilka minut. ba, nawet sekund. nie pierdol, że chcesz dobrze. gdybyś chciała dobrze, to nie gniłbym teraz w czterech ścianach. [b-c-k]
|
|
 |
|
jeden z miliona moich pomysłów: zorganizujmy jakieś spotkanie integracyjne w którymś z większych miast, np na majówkę. co Wy na to ;>
|
|
 |
|
na koszulkach prosto bo w życiu bywa różnie. / maniia
|
|
 |
|
dla każdego kto teraz się śmieje, kto płacze, kto się uśmiecha, kto smuci, kto je, kto piję, kto piszę, kto mówi, kto czyta, kto się nudzi, kto jest zajęty, kto jest singlem lub ma kogoś, kto kocha miłością odwzajemnioną i nieodwzajemnioną, kto jest brzydki, kto piękny, kto trzeźwy, kto pijany, kto śpi, kto tańczy, kto biegnie, to idzie, kto śpiewa, kto się właśnie całuję , przytula, uczy, gra, trenuję, kto jest PRAWDZIWY - mówię : JESTEŚ ZAJEBISTY, zbijam pjontke i wysyłam - ♥
|
|
 |
|
codzinnie rano budzę się ok. godziny 5. wstaję, wychodzę na balkon i oddycham porannym powietrzem. idę do lustra patrzę na moją zmęczoną czterogodzinnym snem twarz. i co ranek jest coraz gorzej. widzę lęk o brak akceptacji. czasem łzy w moich oczach przypominają, że już nie jestem w podstawówce. że zaczynam nowe życie w nowym miejscu już od września. nie wiem jak będzie. oby było dobrze. / i.w.s.u
|
|
 |
|
jesteś współczesną wersja Picassa - to na twojej twarzy to makijaż czy maska ?
|
|
 |
|
przykro mi. tak cholernie mi przykro. ale ja nie mogę wpłynąć na tą decyzję. odchodzicie, zostawiacie mnie. nie uda mi się wstać z tego upadku. umieram. / i.w.s.u
|
|
 |
|
mamo, wybacz. to moje życie. moje złe decyzje, których to ja będę żałować. moje łzy, blizny. proszę. zostaw mnie choć na moment w spokoju. tonę w tym wszystkim. już nie mogę. / i.w.s.u
|
|
 |
|
jak znicz olimpijski , to uczucie nigdy nie zgaśnie.
|
|
 |
|
w rodzinie mają mnie za najgorszą. to ja jako jedyna palę, choć w maju skończę dopiero 16 lat. ja uchodzę za dziwkę dl tych prawdziwych prostytutek. to ja uciekam czasem w nocy z domu, ja piję, by zapomnieć o problemach. tnę się i płaczę po nocach z braku sił do życia. ubieram duże bluzy i koszulki firmowe. ja doprowadzam ludzi do szału. czasem jestem miła. uwielbiam poznawać nowych ludzi. pomogę, gdy płaczesz, bo wiem, że to jest Ci potzrebne. otworzę ramiona, gdy nie masz się w kogo wtulić. ja nie zapominam o ludziach, których kiedykolwiek spotkałam na swojej drodze, bo wszyscy mieszcza się w moim sercu. nie zawsze jestem wredna, potrafię się uśmiechnąć. oto cała ja. / i.w.s.u
|
|
 |
|
a teraz pomyśl, że każda zapisana tu myśl jest o tobie - jak sie czujesz ?
|
|
|
|