 |
|
"masz melancholijne myśli gdy jesteś zakochana" psychazazaoknem po prostu kocham z tobą rozmawiać i użalać się nad sobą :D
|
|
 |
|
a dziś? jesteśmy dwójką zupełnie obcych sobie ludzi. nie rozmawiamy, nawet się do siebie nie odzywamy. nie wiemy o sobie kompletnie nic. najzwyczajniej w świecie zjebaliśmy sprawę, bracie.
|
|
 |
|
pewne rzeczy trzeba po prostu przeboleć, żaden Przyjaciel ani czekolada nie wystarczą.
|
|
 |
|
niektóre myśli, jak głębinowe wraki, nigdy nie powinny wypłynąć na powierzchnię.
|
|
 |
|
nie można spać, gdy jest się pełnym uczuć, których nie da się wypowiedzieć słowami.
|
|
 |
|
Grasz na moich uczuciach, jak nikt inny. Niby jesteś, a jednak Cię nie ma. Odezwiesz się raz na jakiś czas i tyle. Nie ma już tych całonocnych rozmów, po których ciężko było rano wstać, ale po których robiło się jakoś lżej na duszy. Nie ma już tych głupich rozmów o byle czym. Teraz ja mam swój świat, a Ty swój. Trochę przykre, że dwóch ludzi, których niegdyś tak dużo łączyło, teraz zachowują się, jakby byli dla siebie zupełnie obcy... [samoczynnie]
|
|
 |
|
czekając na jakąkolwiek wiadomość od niego rozmawia z sufitem
|
|
 |
|
To że mi zależy nie znaczy, że możesz se mną pomiatać. [ proelosiak ]
|
|
 |
|
Kiedy zakładałam pętlę na szyję, jakaś cząstka mojej duszy krzyczała. To było jak sen. Miałam być katem i ofiarą w jednej osobie. Przesunęłam się na stołku i…. stchórzyłam. Już wiedziałam, że tego nie uczynię, że nie wystarczy mi sił. Stołek pode mną zatrzeszczał. Straciłam równowagę, zamachałam desperacko rękoma, ale było już za późno. Nogi stołka rozjechały się na boki, a z trzaskiem pękającego drewna zlał się głuchy łoskot mojego opadającego ciała. / impulsive.
|
|
 |
|
hej naj, mam haj na Twym punkcie totalny, mam odlot naturalny, masz wszystko to czego mi brakuje, uzupełnień, spełnień, cała lista niedopełnień.
|
|
 |
|
Chcę Ciebie dzisiaj, jutro, w przyszłym tygodniu i przez resztę mojego życia..
|
|
|
|