 |
|
Nie jesteś w stanie pojąć ile dla ciebie poświęciłam,
|
|
 |
|
Ból oplata moje serce, zamykając ci przejście, którym mógłbyś odejść z moich wspomnień.
|
|
 |
|
Byłeś inny kiedy jeszcze cię znałam.
|
|
 |
|
Kiedy myślę o moich dniach bez ciebie, czuję pustkę w sercu, ale tak jest przecież lepiej.
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie kimś i jednocześnie nikim.
|
|
 |
|
Tak wiele ci zawdzięczam i jednocześnie tak wiele żałuję. Chciałabym o tobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Nienawidzę cię za to że mówiłeś "kocham". Nienawidzę, bo nie potrafię teraz kochać.
|
|
 |
|
Mówiłam ci o wszystkim. Zawsze mnie wysłuchałeś. Potem postanowiłeś odejść.
|
|
 |
|
Daj mi zapomnieć. Nienawidzę cię. Daj mi spokój.
|
|
 |
|
Mam do niego żal, że zostawił mnie z tysiącem pytań.
|
|
 |
|
Każdy z nas ma osobę, której chce powiedzieć nie odchodź. Każdy z nas kogoś kocha. Każdy z nas przez kogoś cierpi, cierpiał, lub cierpieć będzie. Każdy z nas ma uczucia, nawet jeśli ukryte gdzieś głęboko na dnie. Każdy z nas ma wspomnienia, które, gdy się pojawiają, przyprawiają o łzy.
|
|
 |
|
bo pieprzę się z nim w samo południe rozkraczając nogi siedząc na umywalce w publicznej toalecie na dworcu a później wałujemy szlugi z kiosku. I podaje mu kolejne pigułki na języku a on skręca jointa z czterech bletek i kurwa rozbiera mnie wzrokiem i znów bierze mnie całą.I nie dosładza mi kawy i robi to specjalnie a ja biorę tą kawę i zalewam tapicerkę w jego ukochanym aucie. I latają talerze i na drobne kawałki roztrzaskuję się butelka moich ulubionych perfum i odjeżdża z piskiem opon a ja posypuję kreskę i nienawidzę go , zwijam kolejną stuzłotówkę i chcę jeszcze i jeszcze.I jestem w klubie czuje obce ręce na sobie i nie chcę ich tam a mimo wszystko nic z tym nie robię.I znowu jest on i wyciąga mnie siłą i szarpiemy się a później jest jego język w moich ustach i znowu jest dobrze , jest tak jak Być powinno.I kocham go i on kocha mnie i sprawia że żyje tym samym mnie niszcząc / nacpanaaa
|
|
|
|