 |
|
siedziała na balkonie, oparła głowę na ramieniu przyjaciółki i zaczęła płakać i śmiać się. i znowu przez niego. Płakała, bo go kochała, śmiała się, bo był kretynem .
|
|
 |
|
Kolejny raz mówię sobie 'dam sobie z nim spokój, On nie jest tego wart, nie jest wart moich łez' i znów z tego jedna wielka dupa wychodzi...
|
|
 |
|
Kotku, zmień płytę, to już na mnie nie działa .
|
|
 |
|
ludzie, dajcie mi chodź przez chwilę być szczęśliwą.!
|
|
 |
|
Wstała rano, nie miała na nic siły, głowa ją bolała, czuła, że serce pękło na pół. Po południu umyła głowę, wysuszyła i wyprostowała włosy, zrobiła dwie czarne kreski kredką, wytuszowała rzęsy i nałożyła puder. Dzień jak co dzień. Po 16 zadzwonił telefon i to co słyszała od dwóch tygodni 'wyjdziesz na dwór.?' odpowiedziała jasne, będę za 3o minut. Poszła do nich na boisko. Jak zobaczyła ich wszystkich od razu po jej ciele rozeszło się przyjemne ciepło. Zobaczyła ich - najważniejszych ludzi w swoim życiu. Nie liczyło się to, że ON jej nie kochał, to, że ONI cały czas mają do niej wąty. Zobaczyła swoich przyjaciół i wreszcie mogła się bez problemu uśmiechnąć.
|
|
 |
|
Jebcie się kurwa wszyscy.! ; c
|
|
 |
|
Czy ty rozumiesz to, że ja Cię kocham.? Zrobiła bym, dla Ciebie wszystko, ale Ty mi na to nie pozawalasz. Odpychasz mnie od siebie.
|
|
 |
|
wolę powiedzieć jedno 'kurwa' niż pierdolić przez 3o sekund 'jak mnie denerwują te wszystkie nie równo poukładane płyty chodnikowe, które narażają mnie tylko na upadek'
|
|
 |
|
nie każe Ci się ze mną witać, ale do jasnej choler mógłbyś powiedzieć mi chociaż 'cześć', a nie udawać, że się kurwa nie znamy.!
|
|
 |
|
do jasnej cholery.! czy ty w końcu coś zrozumiesz.?! cokolwiek.! żebyś chodź minimalnie zrozumiał... ale nie kurwa.! lepiej jest mieć wyjebane na mnie i mnie dalej ranić.!
|
|
 |
|
spełnienia wszystkich marzeń Kokociiaku . ! < 3 ; *** : 33
|
|
 |
|
i te jego szare oczy ... ekhem , no cóz . w końcu niedługo będzie rok ...
|
|
|
|