 |
Jestem przeciwieństwem Boga dzielonym przez siedem, On w tydzień stworzył twój świat, ja rozjebuje go w jeden.
|
|
 |
tam, gdzie kończy się świat, a zaczyna się piekło tam będę ja. Będę na pewno.
|
|
 |
Krok do tyłu i dwa w przód, balet cud, malina miód
|
|
 |
Mordeczko, kurwa co jest grane.? Ten pierdolony świat bierze to co zostało dane
|
|
 |
niezdecydowany facet jest gorszy niż kobieta w ciąży
|
|
 |
Bądź sobą, rób swoje, a wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
Udajesz, że wszystko jest ok, a tak na prawdę roz**erdala Cię od środka.
|
|
 |
To już prawie koniec, i oto jesteśmy. Tkwimy w tej słonej ziemi razem. Przekłujesz moje płuca. Moje kończyny drętwieją. W miarę jak moje kolory blakną.
|
|
 |
Tańczysz, jak zagram, więc zagram melodię śmierci. Gdy idę po swoje, jestem kurewsko bezwzględny.
|
|
 |
Nie mówmy o problemach, załóżmy, że ich nie ma
|
|
 |
Przez prawie całe życie zbieramy wiedzę i myśli dzięki którym możemy tak naprawdę żyć
|
|
 |
Zrób coś szalonego, wsiądź do windy wytrzeszcz gały na innego pasażera, przez chwilę wyszczerz zęby i obwieść: ' Mam dziś dobry dzień.
|
|
|
|