 |
Kolejny skurwiel do kolekcji.
|
|
 |
Zawsze miałam do Niego słabość. Nie obchodziło mnie to, że jestem przeciwieństwem do Jego ulubionego typu dziewczyny. Rozkochiwał mnie w sobie coraz bardziej i bardziej. Tylko, gdy On napisał miałam banana na ryju i byłam najszczęśliwszą osobą. Coś jakby ruszyło, te jego słowa. Ta..coś. To były nic nie warte słowa. Sprawa się spierdoliła, bezpowrotnie.
|
|
 |
Nie chcę patrzeć na moje rujnujące się życie.
|
|
 |
W końcu dostałam tego czego chciałam, jednak nie zdołało mnie to uszczęśliwić.
|
|
 |
młodość - niewinność, radość, pierwsza miłość -> alkohol, papierosy, narkotyki, złamane serce. wszyscy przeżyjemy obie te części młodości.
|
|
 |
zależy mi na tobie jak na nikim, twoje szczęście równa się mojemu szczęściu, dlatego tak bardzo się boję, że pójdziesz na dno razem z twoim 'białym księciem'.
|
|
 |
czemu coś we mnie umiera, gdy patrze na twoje zdjęcia? czemu głos mi się łamie na wieść i twoich kolejnych problemach? nie chcesz tego ode mnie, nie chcesz mnie, ale jeśli to nie jest miłość, to już nie wiem co nią jest.
|
|
 |
Potrzebuję Twojego bycia, Twojego głosu, Twojej ciągłej pomocy. Po prostu. Ciebie.
|
|
 |
i nie będzie już żadnej miłości i zauroczeń, będzie tylko czysta wódka i niezliczone ilości fajek.
|
|
 |
i już nie wiem jak mam tłumaczyć twoje zachowanie, ale ciśnie mi się na usta tylko myśl, że bardziej chamskie nie mogłoby być.
|
|
 |
Było, minęło, nigdy nie wróci. Boli, prawda?
|
|
|
|