 |
|
To to miejsce odbite w kilku parach źrenic, które wierzą, że ich życie kiedyś się zmieni, kilka zmęczonych twarzy pełnych nadziei, że znajdą miłość pośród pyłu i kamieni. [Małpa ♥]
|
|
 |
|
Zamarłam, gdy idąc szkolnym korytarzem usłyszałam jak do niej mówisz "kochanie". Skurwielu. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Minimalne ukąszenia słońca wpadające przez otwarte okna mojego pokoju sprawiają, że chciałabym wyjść i iść ulicą, choćby boso, choćby w śnieg - bo może akurat tamtędy będzie przejeżdżał.. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Tego nie da się naprawiać.
|
|
 |
|
Czekaliśmy na przystanku autobusowym.Siedział tuż obok,a niczym sam wytwór mojej wyobraźni.Nie mogłam dotknąć Jego dłoni..Nie mogłam wtulić się mu w ramiona,ani styknąć swoich warg z Jego.Siedziałam z opuszczoną głową wpatrując się we własne buty.Łzy kręciły mi się w oku,lecz nie potrafiły wydostać się na zewnątrz.Spojrzałam na Niego..Siedział wpatrzony przed siebie z pustym, przepełnionym smutkiem spojrzeniem.Sięgnęłam Jego dłoni swoją lecz odepchnął mnie i krzyknął,bym go nie dotykała..Nie potrafiłam już pohamować łez..Wiedzialam,że mnie kocha,że gotów był oddać własne życie za mnie,że zrobiłby wszystko by uczynić mnie szczęśliwszą..A ja..? Wystarczyła tylko chwila by mnie znienawidził,jedna chwila,by poczuł wstręt i odraze..Zawaliłam,zawiodłam..Zraniłam wbijając mu nóż prosto w serce..-Myślalem,że jesteśmy idealni..Tylko Ty dawałaś mi energię na życie,tylkoTy..Byłaś tylko Ty..a Ty co?Wystarczyła jedna..-odezwał się,a ja..A ja wiedziałam,ze moje życie właśnie się skonczyło..||pozorna
|
|
 |
|
Dziś wracasz do domu.. A ja nie mam nawet prawa spytać, czy juz dotarłeś.. Nie mam prawa spytać kiedy się u mnie pojawisz..Nie mam nawet prawa szepnąć,że bardzo Cię kocham.. || pozorna
|
|
 |
|
mam zdjęcia, ramki, wszystkie te duperele, teraz nic nie znaczą, choć kiedyś to było wiele.
Niestety, wszystko poszło na marne, obwiniaj mnie dalej , sama mówiłaś, że "na zawsze"
|
|
 |
|
Nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas, na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać...
|
|
 |
|
Kocham jak nigdy dotąd, tylko Ciebie chcę...
|
|
 |
|
Gdy całujesz moje usta, odpływam, wariuje...
|
|
 |
|
Uśmiech na mej twarzy przy Tobie to normalka.
|
|
|
|