 |
|
kiedyś- najważniejszy, najukochańszy, najpiękniejszy, najlepszy, najidealniejszy. dziś- niekoniecznie.
|
|
 |
|
postanowiłam wykorzystać dzisiejsze popołudnie. robiąc porządek w szafie, a zarazem w głowie.
|
|
 |
|
-paradokslany, pyszny i słodki. niczym wata cukrowa.
- nie przesadzaj!
|
|
 |
|
każda z nas jest tą jedyną-dopóki nie pojawi się ta druga. czyż to nie żałosne?
|
|
 |
|
jedną z najbardziej absurdalnych sytuacji w moim życiu, była ta, w której odchodząc życzyłeś mi szczęścia.
|
|
 |
|
będę się starać, ale nie mogę ci niczego obiecać.
|
|
 |
|
i te twoje udawanie, sztuczny uśmiech... nie spodziewałabym się tego po Tobie, ale cóż. pozory czasem mylą.
|
|
 |
|
skoro Ci nie zależy, to czemu nie możesz oderwać ode mnie wzroku? masz coś na usprawiedliwienie?
|
|
 |
|
wczoraj dzwoniłeś do mnie więcej razy niż kiedykolwiek. dziś zadzwoniłeś tylko raz i rozpierdzieliłeś moje życie, naprawdę.
|
|
 |
|
każda rzecz, którą robiłeś powodowała na mojej twarzy uśmiech, kotku.
|
|
 |
|
ty nawet nie dostrzegasz tego, w jaki sposób mnie ranisz. prawda?
|
|
 |
|
jesteś złodziejem uczuć. najpierw dajesz mi do zrozumienia, że mnie kochasz... a potem odchodzisz.
|
|
|
|