 |
|
powiedziałeś, że odchodzisz a ja nie mogąc z siebie wykrztusić ani słowa, kucnęłam dławiąc się płaczem. powiedziałam, że możesz odejść. przyzwoliłam Ci, doskonale wiedząc że i tak to zrobisz. odejdź, ale tylko wtedy, gdy zabierzesz mnie ze sobą.
|
|
 |
|
jeżeli będę dla Ciebie chwilowo nie ważna to Ty staniesz się dla mnie nieważny wiecznie.
|
|
 |
|
gdybym miała kilka lat mniej to poszłabym bezkarnie w środku nocy położyć się w śniegu, twarzą ku niemu z nadzieją, że gdy będę leżeć tak całą noc to biały puch wymrozi z mojej pustej głowy każdy z chorych zamierzeń względem Ciebie do których straciłam prawa.
|
|
 |
|
zupełnie nie wiemy co chcemy osiągnąć tak uparcie do siebie milcząc.
|
|
 |
|
czy to niemiłe uczucie, wiedzieć, że gdzieś tam istnieje ktoś, kto jest nam przeznaczony i kogo kochamy już teraz, nawet o tym nie wiedząc?
|
|
 |
|
proszę cię, kurwa, błagam nie rób mi tego!
|
|
 |
|
bańka prysła, ktoś odpuścił .
|
|
 |
|
yep nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga nigga!
|
|
 |
|
kto jest tym, którego tak ciężko starałeś się znaleźć, a przez cały czas siedział przed tobą.
|
|
 |
|
to co było już nie wróci.
|
|
|
|