głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika prytek16

oddałabym praktycznie wszystko  żeby poświęcał mi tyle uwagi co teraz  żeby z taką samą częstotliwością mówił do mnie  koncentrował się na mojej osobie  poświęcał spojrzenia. oddałabym większość tych ważnych dla mnie rzeczy   WTEDY  nie teraz.

definicjamiloscii dodano: 19 maja 2012

oddałabym praktycznie wszystko, żeby poświęcał mi tyle uwagi co teraz, żeby z taką samą częstotliwością mówił do mnie, koncentrował się na mojej osobie, poświęcał spojrzenia. oddałabym większość tych ważnych dla mnie rzeczy - WTEDY, nie teraz.

tylko w jego ramionach czuję się tak bezgranicznie bezpieczna.

zagubionakrolewna dodano: 19 maja 2012

tylko w jego ramionach czuję się tak bezgranicznie bezpieczna.

chciałabym zobaczyć swój uśmiech w momencie gdy splatasz swoją dłoń z moją.

zagubionakrolewna dodano: 19 maja 2012

chciałabym zobaczyć swój uśmiech w momencie gdy splatasz swoją dłoń z moją.

' dziękuje też  za wszystkie chwile złe  w których zawsze byłaś obok mnie '   OLA

zagubionakrolewna dodano: 19 maja 2012

' dziękuje też, za wszystkie chwile złe, w których zawsze byłaś obok mnie ' / OLA

chciałam zacząć pisać pamiętnik. chciałam kupić sobie psa. chciałam poprawić się w nauce. chciałam zacząć czytać lektury. chciałam zwiedzić Kraków. chciałam przeprosić rodziców za wszystkie krzywdy. chciałam zapomnieć   o Nim  o bólu  o wspomnieniach. i wiesz  w końcu z tych wszystkich pragnień  zachciało mi się przestać żyć.   yezoo

yezoo dodano: 18 maja 2012

chciałam zacząć pisać pamiętnik. chciałam kupić sobie psa. chciałam poprawić się w nauce. chciałam zacząć czytać lektury. chciałam zwiedzić Kraków. chciałam przeprosić rodziców za wszystkie krzywdy. chciałam zapomnieć - o Nim, o bólu, o wspomnieniach. i wiesz, w końcu z tych wszystkich pragnień, zachciało mi się przestać żyć. [ yezoo ]

już sobie wyobrażam jutrzejsze zawody po ponad 24 nieprzespanych godzinach.

definicjamiloscii dodano: 18 maja 2012

już sobie wyobrażam jutrzejsze zawody po ponad 24 nieprzespanych godzinach.

Najdziwniejszym paradoskem Twojego odejścia jest to  że mimo  iż zginąłeś ponad 4 lata temu  ja nadal przy zmienianiu telefonu zapisuje Twój numer na liście kontaktów. I wiesz co? Czasem dzwonię  naprawdę... I zawsze płonie we mnie ta sama nadzieja  że odbierzesz i powiesz  no co tam maleńka?  tak  jak robiłeś to kiedyś. Poczta głosowa którą słyszę zamiast Twojego głosu rozwala resztki moich nadziei na cząsteczki elementarne... za każdym razem.

nothing4more dodano: 18 maja 2012

Najdziwniejszym paradoskem Twojego odejścia jest to, że mimo, iż zginąłeś ponad 4 lata temu, ja nadal przy zmienianiu telefonu zapisuje Twój numer na liście kontaktów. I wiesz co? Czasem dzwonię, naprawdę... I zawsze płonie we mnie ta sama nadzieja, że odbierzesz i powiesz "no co tam maleńka?" tak, jak robiłeś to kiedyś. Poczta głosowa którą słyszę zamiast Twojego głosu rozwala resztki moich nadziei na cząsteczki elementarne... za każdym razem.

myślisz  że sie przejme tym  że sie nie odzywasz? o niee  tak nie będzie  uwierz. tylko  że gdy już zatęsknisz  ja ci nawet nie odpisze. nie będziesz już miał na co liczyć  bo zachowałeś się jak palant  tym sposobem niszcząc sobie wszystko.

diamentowaaa dodano: 18 maja 2012

myślisz, że sie przejme tym, że sie nie odzywasz? o niee, tak nie będzie, uwierz. tylko, że gdy już zatęsknisz, ja ci nawet nie odpisze. nie będziesz już miał na co liczyć, bo zachowałeś się jak palant, tym sposobem niszcząc sobie wszystko.

wyciągam z szafy walizki. wrzucam do nich niepoukładane ubrania i najpotrzebniejsze rzeczy. gdzieś pomiędzy bluzą a przetartymi jeansami wsuwam zdjęcie. obraz  na którym jestem szczęśliwa  bo mam obok mężczyznę swojego życia. po cichu wychodzę i walizki  które przed chwilą spadały z okna wkładam do auta kumpla. całuję po raz ostatni mamę  która zasnęła na kanapie i bezszelestnie zamykam za sobą drzwi. żegnam przeszłość z nadzieją  że powitam lepsze jutro. zamykam w swoim życiu pewien rozdział  w którym jedynym przewodnikiem była samotność.   yezoo

yezoo dodano: 17 maja 2012

wyciągam z szafy walizki. wrzucam do nich niepoukładane ubrania i najpotrzebniejsze rzeczy. gdzieś pomiędzy bluzą a przetartymi jeansami wsuwam zdjęcie. obraz, na którym jestem szczęśliwa, bo mam obok mężczyznę swojego życia. po cichu wychodzę i walizki, które przed chwilą spadały z okna wkładam do auta kumpla. całuję po raz ostatni mamę, która zasnęła na kanapie i bezszelestnie zamykam za sobą drzwi. żegnam przeszłość z nadzieją, że powitam lepsze jutro. zamykam w swoim życiu pewien rozdział, w którym jedynym przewodnikiem była samotność. [ yezoo ]

Umiera się na wiele sposobów: z miłości  z tęsknoty  z rozpaczy  ze zmęczenia  z nudów  ze strachu... Umiera się nie dlatego  by przestać żyć  lecz po to by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki  śmierć zdaje się jedynym ratunkiem  ostatnią kartą  na którą stawia się własne życie.

yezoo dodano: 17 maja 2012

Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej. Kiedy świat zacieśnia się do rozmiaru pułapki, śmierć zdaje się jedynym ratunkiem, ostatnią kartą, na którą stawia się własne życie.

Nienawidzę gdy ktoś mówi mi że jestem źle wychowana. To nie prawda . Wiesz rodzice wychowali mnie najlepiej jak umieli . Wiem co dobre tylko problem tkwi w tym   że czasem wolę kroczyć inną drogą . Tą którą wskazała mi ulica .Nic na to nie poradzisz ale wiedz że to nie kwestia wychowania

diamentowaaa dodano: 16 maja 2012

Nienawidzę gdy ktoś mówi mi że jestem źle wychowana. To nie prawda . Wiesz rodzice wychowali mnie najlepiej jak umieli . Wiem co dobre tylko problem tkwi w tym , że czasem wolę kroczyć inną drogą . Tą którą wskazała mi ulica .Nic na to nie poradzisz ale wiedz że to nie kwestia wychowania

jeden z dni załamania się dobrej pogody. kropelki deszczu na jego rękach  które pokrywał jedynie krótki rękawek koszulki u góry. desperacja. gęsia skórka  szarość na około i niewiele słów. zwykłe 'zdradziłem'  'przepraszam'  'nigdy więcej'  'wybacz' i wrażenie  że klimat tego majowego dnia potęguje kłębek bólu zwinięty w moim sercu.

definicjamiloscii dodano: 16 maja 2012

jeden z dni załamania się dobrej pogody. kropelki deszczu na jego rękach, które pokrywał jedynie krótki rękawek koszulki u góry. desperacja. gęsia skórka, szarość na około i niewiele słów. zwykłe 'zdradziłem', 'przepraszam', 'nigdy więcej', 'wybacz' i wrażenie, że klimat tego majowego dnia potęguje kłębek bólu zwinięty w moim sercu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć