 |
|
codziennie w nocy mówię sobie to już ostatni raz. ostatni raz siedzę do późna,
ostatni raz w kubku mam wódkę, ostatni raz palę papierosa i ostatni raz płaczę za tobą.
|
|
 |
|
każdy z nas czeka na osobę, dzięki której poranne wstawanie z łóżka będzie miało sens.
|
|
 |
|
nie ma nic głupszego niż odchodzenie dla czyjegoś dobra. pieprze takie dobro.
|
|
 |
|
bezsprzecznie nic nie trwa wiecznie.
|
|
 |
|
pierdolnął ciężki bas, bas! wszystko pozmieniał.
|
|
 |
|
pierdolnął ciężki bas, bas! wszystko pozmieniał.
|
|
 |
|
każdy bujał się z ucieszoną michą.
|
|
 |
|
nie jestem zdziwiony, ponoć nie ma ludzi niezastąpionych.
|
|
 |
|
słabe charaktery są nie do ocalenia.
|
|
 |
|
wszyscy zgrani nie możliwie, jeden tok myślenia.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
|
|