 |
|
gdybym miała kilka lat mniej to poszłabym bezkarnie w środku nocy położyć się w śniegu, twarzą ku niemu z nadzieją, że gdy będę leżeć tak całą noc to biały puch wymrozi z mojej pustej głowy każdy z chorych zamierzeń względem Ciebie do których straciłam prawa.
|
|
 |
|
zupełnie nie wiemy co chcemy osiągnąć tak uparcie do siebie milcząc.
|
|
 |
|
Smutek zżerał ja od środka. Każdego dnia pożerał jej duszę. Stawała się co raz drobniejsza. Nie musiała się garbić by było widać jej kosteczki na karku i plecach. Nie musiała wciągać brzucha by policzyć żebra. Nie potrafiła jeść. Piła jedynie kawę z mlekiem. Cierpiała choć nie czuła już bólu. Była do niego przyzwyczajona. Miętowy sweter zwisał z jej ramion bezwiednie jak z wieszaka. Wystający obojczyk nadawał jej subtelności. Delikatnie przejechała po nim smukłymi palcami. Wydęła obfite usta do lustra. Nie malowała się, bo nie miała po co, nie miała dla kogo. Lecz pewnego dnia jej sens życia powrócił. Przygarnął ją drobną, z wyżartą duszą, ale za to z pełnymi nadziei, zielonymi oczami.
|
|
 |
|
Niewytłumaczalnie darzę Cię czymś, co ktoś nazwał miłością.
|
|
 |
|
Jeśli na kimś ci zależy każda kłótnia jest jak złamanie serca...
|
|
 |
|
Wokół Ciebie kręci się cały mój świat.
|
|
 |
|
Chciałabym, by ktoś powiedział mu - Ej, stary ogarnij się, bo ją ranisz !
|
|
 |
|
Arogancki dupek,
bez którego moje życie nie miało by sensu.
|
|
 |
|
Był, istniał tylko dla mnie.
|
|
 |
|
że what? ja mam schizy czy jest burza w środku grudnia?
|
|
 |
|
- Jesteś moja , tylko moja !!
- Czemu ?
- Bo Cię kocham
|
|
 |
|
Siedząc na kanapie rozłożona w Twoich objęciach, czując Twoje ciepło wiem, że to szczęście.
|
|
|
|