  |
|
Kto by się przejmował winem i różami? To każdy potrafi. A pokazać drugiej osobie, że nie możesz bez niej żyć? To się dopiero nazywa romantyzm.
|
|
  |
|
I ostatnio dość często gubię się pomiędzy chodź do mnie, a daj mi spokój. Chciałabym móc przestać płakać, i w końcu odpocząć, chciałabym odejść od Ciebie tak żebyś zatęsknił, i znalazł w końcu na mnie miejsce w swoim życiu. Chciałabym, ale się boje, wiesz? Boję się, że uznasz, że życie beze mnie jest dla Ciebie lepsze - korzystniejsze. Boje się, że wybierzesz wolność, bo już nikt nie będzie Ci w niczym przeszkadzał, boje się, właśnie tego, że tak po prostu zrezygnujesz ze mnie, i docenisz mój wybór. Najbardziej boje się tego, że mogłoby zabraknąć Cię w moim życiu. Tego, że wstając rano już nie będzie wiadomości na powitanie. Tego, że gdy będę kładła się spać, nie będzie już tego Twojego ''Kocham Cię, śpij dobrze''. Boje się tego, że gdy rano się obudzę to Ciebie nie będzie, tego, że nie będę miała dla kogo wstawać. Nie będę miała dla kogo być tu, i walczyć. Boje się, że zranisz mnie zbyt mocno, że nie będę już wstanie się podnieść. Boje się, bo to właśnie Ty jesteś najważniejszy.
|
|
  |
|
Ale na ziemi miłość jest inna. Kochasz w bliskiej osobie jej wady, zalety, uśmiech, gesty oraz sposób, w jakim mówi, to jak śpi.. Kochasz mimo przeciwności, nie oczekując niczego w zamian, poświęcasz się, by dać komuś szczęście, bo ono jest również twoim. I jeśli nawet przyjdzie Ci cierpieć z tego powodu, to i tak tylko najcudowniejsze momenty wyryją się w twoim sercu, reszta stanie się bolesną niepamięcią. To uczucie Rafaelu, jest potężniejsze niż jakakolwiek siła na tym świecie. Można go doświadczyć jedynie będąc człowiekiem- Tożsamość anioła
|
|
  |
|
"Długo jeszcze mógłbym wyliczać rzeczy, których mi brakuje. Ale przez ostatni rok nauczyłem się, co to znaczy naprawdę pogodzić się z czyimś odejściem. I teraz cieszę się, że miałem szczęście w ogóle Cię znać."
|
|
  |
|
Odchodzisz, podajesz mi jasny komunikat, konkretny argument, usuwasz się z mojego życia - potakuję głową i po prostu Cię puszczam. Zachowuję stoicki spokój i wtedy znów zarzucasz mi niewłaściwą reakcję, spodziewając się czegoś więcej - irytacji, żalu. Nic nie mówię, nie histeryzuję, mój zewnętrzny głos zagłuszył huk łamiącego się serca, coś rozbryzguje się po całym moim ciele - to nie krew, a cierpienie.
|
|
  |
|
i chyba taka droga będzie właściwa
byś porzuciła żal i w końcu była szczęśliwa.
|
|
 |
|
Wszyscy tak bardzo interesują się tym co robię , tym co powinnam robić , ale nikt nie zapyta czy jestem pewna że chcę znowu byc przy nim , nikt nie zapyta czy chociaż teraz jestem szczęśliwa , kazdy potrafi jedynie mnie oceniać .
|
|
 |
|
I to jest właśnie ten czas gdy od szcześcia dzielą Cię dni
|
|
  |
|
Mogę oficjalnie potwierdzić, że w dzisiejszych czasach kluczem do serca mężczyzny nie jest uroda, kuchnia, seks czy dobry charakter, tylko umiejętność sprawiania wrażenia, że nie jesteś nim zainteresowana./ o tak! :D
|
|
  |
|
Bo nieważne jak dobrze by się wszystko układało, prędzej czy później i tak kurwa jest źle. Pierdolona równowaga.
|
|
  |
|
Twoja obojętność boli bardziej, niż mogłam się tego spodziewać. Nie potrafię zrozumieć tego, że tak łatwo wyrzuciłeś mnie ze swojego życia i że potrafisz normalnie przejść obok mnie nie wypowiadając ani słowa. Zaskakujący jest Twój sposób traktowania mnie. Nie umiem sobie z nim poradzić. Uderza we mnie i wbija się głęboko w skórę, pozostawiając po sobie niewyobrażalny ból. A przede wszystkim - tęsknotę. / mabelle
|
|
|
|