 |
|
Podaj dłoń zaprowadzę Cię, gdzie wzrok nie sięga,
pokaże świat - to będzie nasza chwila.
Fakt, jesteś dla mnie jak kokaina..
|
|
 |
|
Kiedy patrzysz mi głęboko w oczy - masz mnie.
|
|
 |
|
Każdy chce wyjść z cienia i spełniać swe marzenia,
dlaczego więc wpierdalamy się w uzależnienia?
|
|
 |
|
To gra emocji, w której wypadasz blado,
dla Ciebie długi pocałunek na dobranoc.
Się nie odstanie, to co już się stało,
siemano!
|
|
 |
|
To zimny świat, jedynie łzy tu parzą,
na policzkach ciekły azot.
Człowieka to wewnętrznie niszczy,
na co dzień w cztery oczy, twarz pokerzysty..
|
|
 |
|
Rozczarowanie to chleb powszedni,
nie są możliwe już happy end'y..
Wszystko jest jasne, pierdol to, biegnij!
|
|
 |
|
To czego sama się boję..
ja i Ty - spóźnieni kochankowie..
|
|
 |
|
Wierzyłam mocno, że tym razem nie pękniesz ponownie i że tych cierpień nie będzie
|
|
 |
|
Nie chcę tych nocy bezsennych,
chcę żyć znów normalnie
i nie chcę znów wpieprzyć się w bajzel,
nie chcę, nie chcę więcej....
|
|
 |
|
i chyba sama się już sobie dziwie że tak bardzo tęsknie.
|
|
 |
|
" polej ... jeszcze " powiedziałam słabym głosem. spojrzał na mnie niepewnym wzrokiem. jeszcze takiej mnie nie widział. " przepraszam. ja nie chciałem ... " zaczął niezdarnie a ja tylko zgromiłam go wzrokiem. " jak mogłeś, co? przecież to my to stworzyliśmy. M Y! " przeliterowałam nasze MY. chwytałam się tego jak tonący człowiek. " wybacz mi " pokręciłam głową i o chwiejnych nogach wyszłam na dwór wciągając ostatnie listopadowe powietrze. szłam wolno. nigdzie mi się nie śpieszyło. a on tam został. jak zwykle przegrany mięczak który nie potrafił zawalczyć dostatecznie mocno o moje serce. upokorzyć, wyśmiać a potem? nic. pustka. samotna noc, dym wciągany w płuca i tętniące życiem miasto. ~ HB.
|
|
|
|