 |
|
jest tak blisko, myślę, że mogłabym go mieć. tak łatwo poddaje się kiedy uśmiechnę się tylko do niego spoglądając w jego oczy. wiem, że mogłabym być jego WIĘCEJ. ale wiem też, że złamalibyśmy dwa serduszka bijące dla nas tak wiernie. |hb.
|
|
 |
|
chciałabym spróbować jego ust które często pewnie smakują kawą, posmakować jak smakuje jego skóra pod moimi wargami. odczytać palcami jego ciało, przejechać palcami po jego brzuchu gdzie ma delikatne seksowne włoski które prowadzą do zguby moich zmysłów. |hb.
|
|
 |
|
"Jestem obojętny moje ego nie lubi się ze słowem smutek
Może dlatego tak trudno naprawia mi się to co jest dobrze zepsute"
|
|
 |
|
Mieszam sentyment z odrazą od lat
|
|
 |
|
Gdy zawodzi nas osoba, którą szczególnie kochamy, zastanawiamy się czy nas kocha równie mocno.
|
|
 |
|
Chciałam naprawić to 'coś' co się w nas popsuło. Nawet miałam wyrzuty sumienia, że to moja wina, że to tylko przeze mnie. Dziś udowodniłeś mi, że wina leży po obu stronach, nawet się zastanawiam po której stronie bardziej...
|
|
 |
|
Nie nie nie ma czym oddychać ..
|
|
 |
|
chcę znów rozpalić w nas ogień.
|
|
 |
|
-Chciałem Cię przeprosić. Zwłaszcza prosić, byś wróciła. Do mnie. Przemyślałem to. Może powinniśmy spróbować? Ja będę. Od teraz, tylko dla Ciebie. Obiecuję. -Będziesz? Nie, Ty miałeś być, kiedyś, pamiętasz? Nieważne, że wszystkie Twoje obietnice chuj strzelił. Słowa rzucone na wiatr, jak to mówią, nie? Heh, co się dziwić. Nigdy nie potrafiłeś dotrzymać słowa. No co się tak kurwa patrzysz? Myślisz, że spuszczę wzrok i zacznę beczeć? Nie, nie tym razem. Fajnie być bezsilnym, nie? Ty mówisz do kogoś, błagasz, a ta osoba zwyczajnie ma Cię gdzieś. No ja się czujesz? Pewnie jak śmieć. Nie powiem, uczucie kozackie. Chcesz powrotu? Obiecujesz? Kurwa, stary, chyba sam w to nie wierzysz. -Dlaczego mi to robisz? -Sam tak robiłeś niegdyś, zapomniałeś? -Przeprosiłem. -I to ma załatwić wszystko? -Jeszcze raz, od nowa. -Od nowa chcesz zacząć ranić? -Od nowa chcę zacząć kochać - wyszeptał, chowając w dłonie twarz. Chyba mówił szczerze, chyba powinnam wtedy zaufać Jego słowom, ponownie. Nie potrafiłam.
|
|
 |
|
Trochę Cię już przy mnie nie ma, wiesz? Nawet więcej niż trochę.Ty pewnie tego nie odczuwasz, ale dla mnie każdy tydzień bez Ciebie dłuży się jak wieczność.Jasne, życie toczy się dalej, a ja próbuje za nim nadążyć.Chcę nadążyć,bo wiem, że warto, że jeszcze wiele przede mną.Tylko czasem żałuję, że nie idziesz przez to życie ze mną.Wiesz, coraz lepiej sobie bez Ciebie radzę.Potrafię już wyjść, bawić się.Zaczynam się trochę więcej śmiać i coraz więcej męskich oczu skierowanych jest w moją stronę. Bywa nawet miło. Ludzie mówią, że powoli wracam, że zaczynam być też duchem, a nie tylko ciałem. Może czasami, sama nie wiem.Czasem mam wrażenie, że dam radę o Tobie zapomnieć, ale chwile później jestem pewna, że to niemożliwe.Wystarczy chwila, jedno wspomnienie, zapach, złudzenie i wszystko wraca. I nieważne wtedy, gdzie i z kim jestem, jak dobrze się bawiłam, ani jak udany był wieczór.To wszystko blednie, kiedy uświadamiam sobie,że wszystko,czego chciałabym to Ciebie obok siebie./ he.is.my.hope
|
|
|
|