 |
|
dzięki niemu zapomniałam co to samotność, a zrozumiałam czym jest miłość.
|
|
 |
|
'bo zrozumiałam wreszcie, że mam coś więcej, niż ci, co się budzą z tak zimnym sercem.'
|
|
 |
|
czasem zawstydza mnie myśl, jak bardzo go kocham.
|
|
 |
|
Cholernie lubię, gdy nazywa mnie swoją.
|
|
 |
|
taką mam na Ciebie ochotę, że aż sama nie wiem co robię.
|
|
 |
|
moim obowiązkiem jest trwać przy Tobie. mam zadbać o to, by Ci mnie nie zabrakło i byś kochał mnie cały czas tak mocno, jak teraz.
|
|
 |
|
nie chcemy bólu, cierpienia i łez, poradzimy sobie bez.
|
|
 |
|
Dołek. Dobitka totalna. Umiesz powracać w moich wspomnieniach. Proszę zrób coś dla mnie i zniknij. Chcę zacząć wszystko na nowo, bez tej przeszłości, bez pamięci. Po prostu znowu ufając sobie i wierząc we własne decyzje. Odizolować się od tego, co minęło. Nie ukazywać słabości. Być silniejszą,odporniejszą,pewniejszą tego,kim jestem i na pewno z dala od ciebie..Kolejna obietnica?Znowu złamana?Nie, nie tym razem. Teraz to postanowienie. Podniose się,pomogę tym,którzy na mnie liczą, nie zawiodę ich.Nie mogę zawieść. Najwyższa pora zebrać się. Odciąć od wspomnień, otworzyć oczy ,a na twarz przywołać uśmiech. Koniec dobijania się głupotami jakimi jesteś i powinieneś być dla mnie od początku. Od teraz nie istniejesz. Znowu to mówię? Trudno, dziś słyszysz to ostatni raz. Od teraz ani jedno słowo nie będzie skierowane ku tobie. Żegnaj.
|
|
 |
|
Próbując się uwolnić od niedawnej przeszłości dopada mnei ta dalsza, ta,której nigdy miałam nie pamiętać. Wystarczyło przypadkowe spotkanie, minięcie siebie. Dwa skrzyzowane spojrzenia. Odwróciłam wzrok. nie, nie zmieniłeś sie,wiem to. Każde idzie dalej w swoją stronę. Wyznaczyliśmy swoje drogi już dawno. To po cholere znowu próbujesz? Dla ciebie nie ma już szansy. Pozwól mi zyć i odsuń sie. Z tobą już sie uporałam teraz czeka reszta życia na poukładanie. Tak jak porządek w pokoju, byle było znośnie, bo i tak niedługo znowu zrobi się bałagan..
|
|
 |
|
Smutek.Chociaż nie do końca.. Taki inny rodzaj smutku. Niby melancholia,ale delikatny uśmiech i cień ulgi,że to już minęło. Świadomośc,że już nie wróci. Łzy cisną się do oczu,ale pora je powstrzymać. Takie było postanowienie. Koniec. Nie będzie więcej łez i smutku. Nie z tego powodu,trzeba zacząć zycie na nowo. Chociaż w pamięci tyle wspomnień, na telefonie tyle smsów, tyle rozmów na gadu i te wszystkie rozmowy zapisane w pamięci.. To nie zniknie,ale mawiają,że czas leczy rany..Oby..
|
|
|
|