 |
|
Mijał mnie już tyle razy. A ja za każdym razem błagałam w myślach: “zatrzymaj się, nie mijajmy się już nigdy więcej”
|
|
 |
|
Szczerze, to lubię o tobie myśleć. Lubię sobie wyobrazić, że jesteś przy mnie.
|
|
 |
|
Ty milczysz i ja milczę - tylko to nas teraz łączy.
|
|
 |
|
Podziwiała go i była strasznie o niego zazdrosna. Chciała go mieć tylko dla siebie. Chciała, żeby żadna dziewczyna nie poznała go bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest. Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.
|
|
 |
|
Mnie o uczuciach trzeba zapewniać, utwierdzać, dowartościowywać. Bo ja wątpię, nie wierzę, uciekam. Taką niepewną osobą jestem.
|
|
 |
|
Musisz się wypłakać. Czasem to najlepsze lekarstwo.
|
|
 |
|
Prawie dwa lata temu płakałam, tęskniłam, krzyczałam i pierdoliłam dokładnie to samo co teraz, że więcej nie pokocham, że nie chcę żyć ble,ble,ble. Gówno prawda, spotkałam w końcu Ciebie i na nowo byłam szczęśliwa póki to nie jebło jak bańka mydlana. Ale teraz dopiero wiem, że mimo wszystko i tak będę szczęśliwa mimo, że ciężko mi w to teraz uwierzyć, ale poznam kogoś, pokocham i ktoś da mi tyle szczęścia ile Ty nie byłeś w stanie. Byłam z Tobą w chuj szczęśliwa, ale widocznie z kimś innym będę bardziej. To Bóg wybiera przy kim mamy się zestarzeć tak naprawdę, stawia nam odpowiednich ludzi, o odpowiedniej porze w jakimś celu. Ty widocznie byłeś po to bym dojrzała. I bum, Asia zaczyna nowe życie z nową wiarą, bez Ciebie. I wiesz co? Będę tak kurewsko szczęśliwa, że mi się do chuja aż uleje. Bez Ciebie. Amen./ASs
|
|
 |
|
[I] Tyle wylanych łez, tyle kłótni, trzaskania drzwiami, wyzwisk, przekleństw rzucanych na każdym kroku, 2 zbite talerze w złości, setki spalonych papierosów, litry wypitej wódki, miliony wiadomości wysłanych do Ciebie, km robione na pieszo by spróbować to naprawić. To wszystko robiłam po naszym rozstaniu i po co? Teraz z biegiem czasu dociera do mnie jak bardzo krzywdziłam innych. Przyjaciele, którzy słuchali na okrągło mojego płaczu i narzekania. Kuzynka, która przy którymś z kolei kieliszku ocierała mi łzy, rodzice, którym wykrzyczałam w twarz, że nie potrzebnie 7 lat temu mnie ratowali. To wszystko na próżno, i tak nie wróciłeś i nie wrócisz już nigdy. Pęknie mi serce gdy zmienisz status na fejsie, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że po tym wszystkim stwierdzam, że nie chcę Cię już w moim życiu, nawet jeżeli byś chciał wrócić (co i tak nie będzie miało miejsca). Tak dużo mogłam stracić, tak wiele wycierpiałam.
|
|
 |
|
[II] Cały czas mam w głowie słowa babci - "jak ma być Twój, to i tak będzie". widocznie nie miałeś być mój. widocznie nie było nam pisane życie razem. Teraz z biegiem czasu to wszystko widzę. Chciałeś żebym dorosła, zrobiłam to. Ale Ania kiedyś mi powiedziała ważne słowa "jeżeli nie było Go przy Tobie gdy byłaś najgorsza, to nie ma prawa byc przy Tobie gdy będziesz najlepsza." Wiesz? Ona ma rację. Wszyscy mieli, ale ja byłam zaślepiona miłością do Ciebie. To nic, że Cię kocham. Poradzę sobie, to Ty kiedyś zrozumiesz, że chciałam Ci dać wszystko bez względu na wszystko. Ty, nie ja. Bo ja walczyłam, Ty właśnie odpusciłeś. Tylko Ty wiesz co naprawdę czułeś, o ile w ogóle coś czułeś nikt inny. Ale ja już nie chcę wiedzieć. Po prostu nie chce./ASs
|
|
 |
|
"Zapytałam dziecko niosące świeczkę:
- Skąd pochodzi to światło?
Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął.
-Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł. -Wtedy ja powiem ci skąd pochodzi"
J.Carroll
|
|
|
|