 |
|
A zanim zaczniesz najeżdżać lub chociażby oceniać tych ludzi, umieszczać ich na dnie, bo są w tych miejscach o zbyt później godzinie, bo jarają tam zioło czy fajki, przemyśl czemu tak jest. Przemyśl, bo może właśnie uznajesz, że są w niewłaściwym miejscu, gdy owe jest ich domem.
|
|
 |
|
Właściwie jesteś tu sam. Masz przyjaciół, ale jesteś sam. Sam, by to wszystko połączyć, posklejać, ujednolicić. To Twoja życiowa układanka, burdel, który musisz uporządkować, każdy z nas musi. Ty jeden, sam - konkretne geny, 36,6 stopni ciała. I gdyby to było tak, że nie posprzątasz, a konsekwencją będzie jedynie grubsza warstwa kurzu, ale to nie to, nie tu. To życie Cię gnoi, miesza z błotem, a to, co kochasz depcze obcasem.
|
|
 |
|
To się dzieje samoistnie, dosłownie tak jakbym nie miała w tym najmniejszego udziału. Nie jak marionetka, po prostu tak, jakby gdzieś istniał przełącznik, zmieniający chwilowe zaprogramowanie. Nie mam na to wpływu. A kolejne maski są coraz bardziej przerażające. I wpijają się w moją skórę, i tak cholernie boli zdejmowanie ich.
|
|
 |
|
Nadzieja bywa okrutna, umiera ostatnia, lecz przez nią umierał już niejeden. / Endoftime.
|
|
 |
|
Miśki trzymajcie kciuki ,żeby dobrze było na spotkaniu :* Po dłuższym czasie znowuu spotkaniee, boję sie /lokoko
|
|
 |
|
hmm . Kusząca możliwość dzsiaj spotkania się z nim ciekawe jak on na to zareaguje ../lokoko
|
|
 |
|
Tata ukojenie dzisiejszego cierpienia. Każdy coś miał dzisiaj , do mnie . Wszystko wali sie na głowę ale to nic inni jeszcze musza mnie dokopać. Cierpię przez niego, bo znowu brak kontaktu, znów cholernie mi go brakuje, chciałabym żeby był przy mnie trzymał za rękę i przez to cierpię bo go nie ma. Wczorajszy wieczór tez nie był za bardzo udany widzieć swojego byłego i spędzać z nim ten wieczór , poza tym doszły kłótnie jakieś głupie pretensje o nie wiadomo co do mnie. Nie było miło , dlatego rano nie wyglądałam najlepiej zapłakana, smutna. Pomogło przytulenie do taty i jego buziaki, za chwilę mówi już lepiej ? moja odpowiedź za każdym razem się powtarzała nie , nie jest lepiej. Dopiero po jakimś czasie zrobiło mi się lepiej, usiadłam tacie na kolanach i się wtuliłam w niego.Po jakimś czasie zaczął mnie łaskotać i drażnić się ze mną. Chociaż na tą godzinę wrócił uśmiech na twarz i poczucie bezpieczeństwa w ramionach taty/lokoko
|
|
 |
|
"Okej, powiedz mi kim jesteś by mówić mi kim jestem, kto Ci dał prawo pouczać i dawać lekcje? Je, jeb się! "
|
|
|
|