  |
|
To brak wiary w siebie sprawia, że
ludzie boją się podejmowania
wyzwań.
|
|
 |
|
Te praktycznie niezauważalne znaki, te drgania ciała, specyficzny splot dłoni, opatulenie się rękoma; niby nic, niby normalne. Przyjaciel - osoba, która widzi pod tym drugie dno.
|
|
 |
|
Układam w myślach tysiące wersji, dlaczego się nie odzywa, martwię się i pocieszam na zmianę. Patrząc ogólnie na to, co robię to pracuję na półtora etatu starając się pomóc innym, doradzić coś i rozwiązać wszelakie problemy, a zarazem nie mogę znaleźć choć grama taktyki na swoje życie. Znajomy wyciąga maryśkę zapewniając, że takowy gram mi wiele ułatwi, a mi trzęsą się dłonie, i to nie Parkinson. To moje serce jest chore.
|
|
 |
|
`Kochaj mnie, najbardziej nieogarnięta kobietę na świecie.
|
|
 |
|
`Nawet milczenie z nią ma inny wymiar - metafizyczny. To nie jest jakaś tam niezręczna cisza, która uwiera i staje się nieznośna. Nikt od niej nie uciekała. Nie wymyślamy bzdur, byleby tylko to przerwać. Czasami ta cisza mówi za nas. Tym niemym językiem tworzymy więź, silną barierę, przez którą świat nie może się przedostać..
|
|
 |
|
Kuzynka mistrz - nie ma to jak przyciąć sobie ucho drzwiczkami od lodówki w tesco :D
|
|
 |
|
Mdli Cię na myśl, że inne wargi, niż Jego mogłyby dotykać teraz Twoich.
|
|
 |
|
` Trzymaj mnie w swoich objęciach, dopóki nie policzę do trzech – raz, dwa, dwa, dwa..
|
|
 |
|
`Prawdziwe szczęście - gdy wolisz zatrzymać czas zamiast go cofnąć.
|
|
  |
|
Nigdy nie zrozumiesz tego jak
bardzo zjechałeś mi psychikę.
|
|
 |
|
Łzy w oczach. To mnie niszczy, świadomość, że to wszystko to za dużo dla mnie i nie daję rady. Zaciskanie pięści, zagryzanie warg, wiara, że jednak się uda, że podołam, ambicje, to wyczerpuje. I brak mi Go tutaj, co kruszy mnie psychicznie z każdą chwilą.
|
|
|
|