 |
- Chyba się w nim zakochałam - Nic dziwnego. Ty lubisz popełniać błędy.
|
|
 |
wielkie sorry, za to, że nie umiem się powstrzymać od śmiechu,kiedy przytulasz laskę, której największym problemem jest złamany tips.zszedłeś na dno. totalne, głębokie dno, frajerze.
|
|
 |
- Nie rozumiem tylko jednego... Płaczesz przez niego, a wciąż go pragniesz - szepnęła patrząc w lustro..
|
|
 |
Miłość nie polega na wzajemnym wpatrywaniu się w siebie, ale wspólnym patrzeniu w tym samym kierunku.
|
|
 |
Noc uzależnieniem od myśli,
dzień od słów
|
|
 |
Jeśli poprosiłabym, byłbyś w stanie powiedzieć mi, co czujesz, gdy patrzysz na zdjęcie, które przedstawia najdroższego dla Ciebie człowieka? Opuszką palca delikatnie suniesz po gładkiej powierzchni fotografii, wyobrażając sobie, że ukochana twarz znajduje się w odległości kilku centymetrów od Ciebie. Ciche westchnienie wymyka Ci się z ust, a serce zaczyna zmieniać tępo swego biegu. Zamykasz oczy, bo pieczenie w kącikach oczu staje się niebezpieczne i nie chcesz zmoczyć policzków. Rozchylone wargi lekko drżą, a pod powiekami jak klatki filmu przewijają się różne sceny, o których nie możesz zapomnieć. Pusto się robi. W głowie w sercu. Zaczyna się robić duszno, a powietrze z każdym oddechem robi się coraz wilgotniejsze i cięższe. Teraz już cała dłoń przylega do zdjęcia i głaszcze je subtelnie. Kolejne obrazy pojawiają się i odciskają po sobie ślady. Całym sobą pragniesz przywrócić utracone chwile do teraźniejszości. Ale nie możesz - zdajesz sobie z tego sprawę doskonale. '
|
|
 |
Największe rozczarowanie? Słyszysz dźwięk sms-a. Lecisz na zabicie, potykasz się o miliony rzeczy na drodze, chwytasz szybko komórkę w dłonie. A tam ? Reklama nowego dzwonka. Tym razem też miałaś nadzieję, że to on.
|
|
 |
Ci, którzy odchodzą naprawdę, odchodzą bez pożegnania.
|
|
 |
Pewnego dnia ktoś zapukał do mojego serca. - Kto tam? (...) z niecierpliwością oczekiwałam odpowiedzi. - Samotność. (...) usłyszałam i jak mała dziewczynka schowałam głowę pod poduszkę.
|
|
 |
..żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...
|
|
 |
I wiesz, Gdy zobaczyłam jak trzymasz ją za rękę przypomniały mi się chwile kiedy szliśmy razem. I wiesz jedyne co mogłam zrobić, to otrzeć łzy spływające po policzku ! przepraszam, że nie dałam nam szansy .
|
|
 |
Kiedyś upiję się tak, że przyjdę na osiedle, do Ciebie i przy wszystkich wykrzyczę Ci wszystkie Twoje błędy i kłamstwa, to jak namieszałeś w moim życiu, że tak bardzo Cię nienawidzę, że mam ochotę zabić siebie i ciebie. W żadnym zdaniu nie zapomnę ująć tego, jak bardzo Cię kocham i tego jakie czasem potrafiłeś dać mi szczęście !
|
|
|
|