 |
|
A ja go widziałam tak często, że aż się zakochałam. A teraz widuję go tak rzadko, że trudno mi zapomnieć.
|
|
 |
|
Jej blond włosy swobodnie opadały na jasną cerę. słońce zagrzewało do maksimum, dlatego zajęła sobie miejsce pod drzewem. usiadła, opierając plecy o chłodną korę. wyciągnęła z plecaka książkę wtajemniczając się w losy bohaterów. chwilę później dosiadł się do Niej On. uśmiechnęła się do siebie, po czym zamykając powieść spojrzała w Jego tęczówki. - jeżeli przyszedłeś tutaj żeby mówić Mi, jak bardzo Mnie kochasz. i chcesz przepraszać za to, że tak bezczelnie wtedy mnie zostawiłeś. jak bezwstydnie potrafiłeś wyrzucić Mi w twarz, że to koniec. a później pozwoliłeś dusić się własnym oddechem każdej nocy i dławić łzami, gdy tylko do głowy wracały wspomnienia. to lepiej będzie jeśli po prostu wstaniesz i odejdziesz. - powiedziała czując, jak Jego serce zwalnia rytm. - już zawsze będę przy Tobie.. - a Ja już nigdy nie będę z Tobą. - syknęła wstając, jednoznacznie dając Mu do zrozumienia, że teraz Jego kolej na to, by zrozumiał co znaczy cierpienie.
|
|
 |
|
Północ,pełnia,ciepłe cappuccino.Rozgwieżdżone niebo,gdzieś w tle kolejne klasyki,które są ukojeniem dla zmęczonych życiowym zgiełkiem uszu.Dłoń dotyka zimnej szyby okna przy którym zawsze staliśmy razem.Brakuje wyłącznie twoje dłoni obejmujących moją talię,palców drażniących delikatnie brzuch,twój oddechu otulającego powoli kark.Obu spojrzeń wpatrujących się w tę samą gwiazdę,myślących o tej samej rzeczy,z dokładnie takim samym ciepłym uśmiechem.
|
|
 |
|
Dzień Twoich urodzin będzie obchodzony żałobą. [Słoń ♥]
|
|
 |
|
- Ja mam jeszcze czas żeby dorosnąć .
- Babciu przecież Ty masz już 69 lat.
|
|
 |
|
- Co tu robisz?
- Byłam w okolicy, chciałam jeść, a nie chciałam płacić no i jestem.
|
|
 |
|
To nie jest tak, że wiecznie marudzę i na wszystko narzekam, bo jestem zbyt wybredna czy pruderyjna. Ja po prostu mam dość wszystkiego co mnie otacza. Brak mi sił, aby to wszystko zaakceptować. Nie jestem w stanie 'patrzeć przez palce' i iść przed siebie z nadzieją na lepsze jutro. Skończyły mi się skrupuły do oszukiwania samej siebie
|
|
 |
|
Łzy i smutek się skończyły , a zawitała radość , ciepło na sercu i uśmiech .
|
|
 |
|
czasami lepiej zaprzestać kochać w odpowiednim momencie.
|
|
 |
|
ludzie potrafią bardzo szybko osądzać i nie potrzebują dowodów.
|
|
 |
|
I chuj mnie obchodzi jak tym gardzą na wylot, przyjdzie czas pokażę dziwkom jak bardzo się mylą.
|
|
 |
|
Więc zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim. Bo każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim.
|
|
|
|