  |
` nie wiem co on teraz robi, chyba pije. Ja właśnie wróciłam do domu. Jestem po rozmowie z facetem, za którego kiedyś byłam w stanie zabić. Nie rozumiem dlaczego te wszystkie uczucia do mnie powracają. Nie rozumiem dlaczego będąc z kimś kto na prawdę kocha mnie najmocniej na świecie, ja chcę czegoś innego. Dlaczego moje serce chce powrotu do tamtych momentów, a rozum aż wrzeszczy i mówi, że mam przez to przejść i zostawić to tak jak jest. Jeśli ktoś byłby w stanie mi to wytłumaczyć to chętnie bo ja osobiście nie ogarniam. / abstractiions.
|
|
  |
Boję się jutra i dnia za miesiąc. Tego za rok też się boję. Boję się tego zła, które kryje się pod tymi literkami, przeważnie od 1 do 30,31. Boję się każdej chwili. W końcu kto mnie obroni przed tym cholernym światem skoro Ciebie już nie ma? /abstractiions.
|
|
  |
Nie mogłabym popełnić samobójstwa. Po prostu nawet umrzeć nie byłabym w stanie bez Niego. / abstractiions.
|
|
  |
|
Wiesz, pomimo tego że dalej jesteś dla mnie ważny, nie chce wielkich powrotów. Nie chce zacząć tego wszystkiego od początku, przeżywać tego samego. Nie chce znów za tobą cholernie tęsknić, nie chce wylewać morza łez przez twoje słowa. NIE CHCE. Dla mnie jest to skończone, razem z toba i nie obchodzi mnie fakt, że było między nami to coś o czym ciężko mi zapomnieć. Nie chce słyszeć, że się zmieniłeś, że tęsknisz. Nie wracaj, nie rań mnie. Bądź szczęśliwy, ale już beze mnie.. / j.
|
|
  |
` to cholerne uczucie rozczarowania. Patrząc w przeszłość widzę moją pierwszą prawdziwą miłość, która raniła słowem Patrząc na dzień dzisiejszy widzę siebie w najgorszym ze stanów cierpienia przez mężczyznę, który również zranił słowem. Nie potrafię tak żyć. Nie potrafię żyć ze świadomością, że w dzisiejszych czasach nie można nawet kochać, nie warto. / abstractiions.
|
|
  |
` przechodzę przez to samo. Znów mam ochotę wypić sama cały karton wódki, spalić kilka rakiet papierosów i wypalić kilkanaście kilogramów gandy. Po raz kolejny trzęsą mi się dłonie, robi mi się słabo i nie mam ochoty kompletnie na nic. Jeszcze raz pokochałam i teraz też przekonałam się, że to jakiś cholerny żart. / abstractiions.
|
|
  |
` byłam z nim jakiś czas. Rozumieliśmy się bardzo dobrze , jeszcze lepiej spędzało nam się wspólnie czas. Po rozstaniu z pewnym kolesiem w ogóle nie myślałam, że jestem jeszcze w stanie pokochać tym swoim poranionym sercem. Jednak, udało mi się. Myślałam, że tym razem wszystko się jakoś poukłada, zdejmę z siebie tą blokadę która była w moim umyślę po setkach kłamstw wysłuchanych przez innego. Zdjęłam po czym okazało się, że każdy facet jest taki sam. I niby nie odkryłam tym Ameryki, ale mam swoją prywatną nauczkę. / abstractiions.
|
|
  |
` ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz? / pezet...
|
|
  |
` żyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna. / eldo.
|
|
  |
` idzie zima więc nie odchodź. Teraz najbardziej potrzebuję Twojej najcieplejszej ze wszystkich bluz. Ciepła herbata i kolacja zrobiona przez Ciebie będzie smakowała najlepiej. Jesień i zima to czas największych dylematów, najcięższych dni i to właśnie Ciebie potrzebuję do przezwyciężenia tego wszystkiego co złe. Kto jak nie Ty będzie martwił się o to czy nie jest mi zimno i kto jak nie Ty będzie dawał mi swoją czapkę bo przecież ja swojej nie mam? Kto będzie trzymał mnie za rękę ubraną w najcieplejsze rękawiczki świata? Kto będzie zapinał mi kurtkę pod samą szyję? Nikt nie byłby w stanie mi Ciebie zastąpić, zwłaszcza w tą cholerną porę jaką jest zima. / abstractiions.
|
|
  |
`cz 1. niedługo kolejne święta. Niedługo znów zaczną pisać na fejsie o śmierci Magika, nie wiedząc kto to jest, albo myśląc że to on zapoczątkował cyrk w Polsce. Jak co roku, znów wyjadę z rodzicami i kuzynostwem do Zakopanego i będę narzekać na te cholerne mrozy. Już zaczynają się w sklepach wielkie zakupy na zimę. Za jakąś chwilę pojawią się świąteczne dekoracje i oferty prezentów pod choinkę. Pierwszy śnieg już za nami. Okres masowego picia kakaa i herbat za nami. Wszystko jest jak co roku z małym wyjątkiem. Tegorocznej zimy już nie będę śmiała się z Tobą z tych wszystkich ludzi, którzy nic nie wiedzą o rapie. Nie będziesz towarzyszył mi w drodze na Śnieżkę. Nie pojedziesz ze mną do galerii w celu wybrania mi najcieplejszej kurtki na narty żeby czasami nie było mi zimno. Nie skomentujesz ze mną tych odpustowych lampek, plastikowych gwiazdorków i jeżdżących reniferków na wystawach sklepowych.Sama będę musiała robić zakupy najbliższym, Ty mi nie doradzisz.
|
|
  |
` cz 2. Pierwsze płatki śniegu upadały bezwładnie na chodniki smutnego miasta, i ani jeden z białych okruszków nie spadł na nasze języki. Pamiętam, zawsze lubiliśmy je wspólnie łapać. Owszem, piję dużo kakaa, ale już nie smakuje mi tak samo bo nie jest zrobione przez Ciebie. Już nic nie będzie tak jak kiedyś bo już nie ma Ciebie. / abstractiions.
|
|
|
|