 |
|
na koniec nie będą mnie bolały słowa wrogów, lecz milczenie przyjaciół
|
|
 |
|
życzę Ci tego , żebyś kiedyś mijając mnie na ulicy pożałował tego , że mnie straciłeś , że nie dałeś nam szansy zbudować szczęścia . życzę Ci tego , żeby przed oczami stanęły Ci wszystkie chwile razem spędzone , żebyś poczuł chociaż odrobinę żalu , że stało się tak a nie inaczej . że to wszystko już nie wróci , nigdy nie będzie tak samo . życzę Ci setki nieprzespanych nocy i bez sensownych dni czekania na mój ruch . życzę Ci bólu i cierpienia , takiego jak przeżyłam ja kiedy odchodząc odebrałeś mi sens życia .
|
|
 |
|
Stałam się tą, przed którą ostrzegali mnie rodzice w dzieciństwie.
|
|
 |
|
wiesz, od dwóch tygodni o takiej samej porze siedzę w takiej samej pozycji , wyglądając przez okno i wsłuchując się w naszą piosenkę która teraz dostarcza mi tysiące wspomnień które tak cholernie mocno bolą , kaleczą moje serce zostawiając na nim miliony małych rysek. one tak zajebiście pieką . tęsknota za Twoją osobą wykańcza mnie jak i ten mały pierdolnik z lewej strony który i tak już ledwo co daje radę . moje oczy też Cię doskonale znają , one też przez Ciebie cierpią wylewając litry łez dziennie , tęsknią za Twoimi zielonymi tęczówkami w które mogły się wpatrywać godzinami , usta ciągle krzyczą , nie radzą sobie bez Twoich , uwielbiały je przygryzać i muskać . uszy już dawno popadły w depresje , brakuje im Twojego głosu i śmiechu . włosy się nie układają bez Twojego dotyku . wykańczasz mnie swoją nieobecnością . zamieńmy się na chwilę rolami .
|
|
 |
|
... i nagle zaczynasz rozumieć, że każde Jego słowo i każdy gest było kłamstwem. dociera do Ciebie, że te słowa do których przywiązywałaś tak ogromną wagę, dla Niego nie miały żadnego znaczenia. po policzku zaczynają lecieć Ci łzy, a gardło ma ochotę krzyczeć w niebogłosy. bo wiesz, że tak bardzo dałaś się oszukać. przemawia przez Ciebie nienawiść. a wiesz co jest najgorsze? że nadal Go kochasz - bo nie potrafisz inaczej, bo mimo tych wszystkich kłamstw, sprawił, że Twoje życie choć na chwilę nabrało barw.
|
|
 |
|
wiesz? życzę ci, byś cierpiał tak ja ja, kiedy odszedłeś. chcę widzieć ból i tęsknotę w twoich oczach, kiedy mijasz mnie na ulicy. chcę poczuć, że to wszystko cię przerasta, że żałujesz, a nie możesz nic z tym zrobić. chcę patrzeć w twoje oczy, kiedy ty próbujesz uchwycić mnie gdzieś w tłumie. chcę wiedzieć, że to wszystko kiedyś wróci i uderzy w ciebie z podwójną siłą.
|
|
 |
|
usiadła naprzeciwko lustra z kieliszkiem wina w ręku. ' ty głupia, naiwna suko ' - powiedziała sama do siebie. ' w coś ty kurwa wierzyła, że komuś na tobie zależy? że będziesz jedna, jedyna na świecie, że nie będzie się liczył nikt inny oprócz Ciebie? przecież taki potwór jak Ty nie ma szans na szczere uczucie ' - po tych słowach, z całej siły zgniotła kieliszek, który pękł pozostawiając na dłoni ślad. nie martwiła się tym, że na podłogę spływa ogromny strumień krwi. nie czuła bólu wywołanego przez szkło. bardziej bolało ją serce, którego cholernie chciała się pozbyć.
|
|
 |
|
" Język miłości zawiera w sobie wiele tego typu określeń: pożeramy kogoś oczami, upajamy się jego widokiem, chętnie schrupalibyśmy ukochaną osobę w całości. "
|
|
 |
|
Chcę żebyś sprawił bym czuła się jedyną dziewczyną na świecie
Jedyną, którą będziesz kochał
Jedyną, która zna twoje serce
Jedyną …
|
|
 |
|
Dostałam teraz szansę, mogę to wykorzystać.
|
|
 |
|
To życie przeleciało, wymknęło się spod kontroli.
|
|
|
|