 |
|
Po policzkach łzy ciekną Ci obficie. Znasz to bo też tak masz. To pierdolone życie.
|
|
 |
|
Wiesz co jest w tej przyjaźni najpiękniejsze? To, że właściwie teraz jesteśmy już jak siostry. Nawet jeśli wybuchają między nami kłótnie, to wiem, że nigdy jej nie stracę i nieważne jak bardzo byłaby na mnie wściekła, nigdy się ode mnie nie odwróci. Ufam jej, ufam jej bardziej niż sobie samej, bo to ona jest ze mną większość mojego życia. Nie, nie chodzi o wspólne zdjęcia na fejsie, przesłodzone tekściki czy robienie wspólnych zakupów, to coś więcej. To ten rodzaj przyjaźni, że wiesz, że już nic jej nie spierdoli, bo nawet jeśli chciałybyście się od siebie oddalić to nie dacie rady, bo jesteście siostrami. Choć nie na papierze, to w sercu mam wyrytą ją jak rodzinę. /esperer
|
|
 |
|
Wiem, że niekiedy jest ciężko ze mną wytrzymać, że mam swoje humorki, że czasem z byle powodu potarfię na kogoś naskoczyć. Wiem to doskonale. Wiem, że mam ciężki charakter i że potrafię być chamska. ale nie chcę Ciebie stracić z jakże błahego powodu, nie chcę niszczyć tego co nas łączy. Więc zamiast się poddawać, zawalczmy o to, co jest dla Nas ważne.. Zawalczmy bo nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.
|
|
 |
|
I tak naprawdę nie pojmuję tego co się z nami stało. Dlaczego tak łatwo oraz szybko się rozpadłyśmy. Przecież nie tworzyłyśmy słabej grupy która mogła zostać zniszczona ot tak bez żadnego powodu. Walczyłyśmy zawsze do końca o wszystko, nikt nam nie miał prawa w niczym przeszkadzać. Potykałyśmy się wiele razy o różne sprzeczności losu, owszem, ale za każdym razem udawało nam się wyjść z tego wszystkiego bez większego szwanku. Potrafiłyśmy trzymać się razem, telepatycznie odczuwałyśmy wszystko co nas łączyło, cieszyło. Nie były nam obce myśli drugiej osoby. Do czasu, gdy to wszystko nie zaczęło się sypać. Jeden tydzień, kilka wydarzeń i nagle wszystko minęło. Prysł czar magi uczucia, które niegdyś łączyło nas obydwie. Zostały zaledwie stare, wyblakłe wspomnienia w naszej pamięci, a życie rozdzieliło nasze serca na zawsze, rzucając wszystko w otchłań przepaści. Dziękuję za wszystko PRZYJACIÓŁKO .
|
|
 |
|
gdybym miała tylko możliwość, małą szansę, uwierz, że już dziś zniknęłabym stąd na zawsze. zwyczajnie oderwałabym się od tego co przyziemne i odeszła gdzieś, gdzie tak naprawdę zaczęłabym w końcu żyć, już nie na pozór wmawiając sobie przy każdej możliwej okazji, że może jednak ma to jakiś sens. odeszłabym bez słowa, bez najmniejszego pożegnania, bez żalu w oczach tych najbliższych, bez miliona cisnących się do ust pytań, dlaczego posiadając wszystko mówię, że nie posiadam nic by było warte mojego życia tutaj, dlaczego właśnie tego chcę? / endoftime.
|
|
 |
|
Jedna chwila ,a zmarnowałaś sobie najlepsze lata swej egzystencji .
|
|
 |
|
zmieniłam się. zaczęłam czytać książki, choć dawniej nie rozumiałam ludzi, którzy to robili. rzuciłam palenie, mimo wmawiania, że nigdy od tego nie ucieknę. częściej pomagam mamie i zaczęłam lubić z Nią rozmawiać. wykazałam chęć nauki gotowania, mimo że jeszcze jakiś czas temu nie chciało mi się podgrzać zwykłej zupy. stałam się bardziej odważna. uśmiecham się na ulicy i mówię szczere 'dzień dobry'. jest już dobrze, a życie bez Niego wydaje się być łatwiejsze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
" Jesteśmy jak studium kontrastów: twardość i miękkość, blond i czerń, szaleństwo i spokój - a jednak tak dopasowani, że kiedy jednego zabraknie, drugie nie będzie już do końca sobą. "
|
|
 |
|
Cześć, chciałabym Ci tylko powiedzieć jak świetnie sobie bez Ciebie radzę. Właśnie przespałam pierwszą noc odkąd odeszłeś. To już jakiś postęp, nie sądzisz? Zmniejszyłam ilość zużywania chusteczek do sześciu paczek dziennie. To aż trzy razy mniej niż do tej pory. Herbaty też na mnie źle działały to przestałam je całkowicie pić. I wiesz co? Pewnie w tym momencie pomyślisz, że wciąż Cię kocham.. hahahahaha, tak, masz rację.
|
|
 |
|
I kiedy widzę miejsca, w których kiedyś razem z Tobą się śmiałam, w których obiecywałeś mi że będziesz zawsze, nie zależnie od sytuacji. To łzy same napływają mi do oczu, bo mam wrażenie jakby to było wczoraj, a przecież Ty już dawno nie pamiętasz czy w tym miejscu to byłeś ze mną, czy z nią.
|
|
 |
|
Zwykłe przytulenie od właściwej osoby czasem pomaga bardziej niż półroczna terapia u psychologa.
|
|
|
|