 |
|
Pamiętasz dojrzewanie ? Niezapomniany klimat. Pierwsze balety, amfetamina i tanie wina. Blauki spędzone w kinach były całym Naszym światem. Pierwsza miłość i pierwszy foch przyjęty na klatę.
|
|
 |
|
A starzy znajomi ? To już nie to samo. Dziś nie zasługują nawet na to miano.
|
|
 |
|
Czasem są chwile , w których trzeba uśmiechem zakryć łzy.
|
|
 |
|
Rap nas zmienia, Rap kreuje, Rap ocenia, Rap kształtuje. Nie ma Rapu, nie ma nas - kapujesz?
|
|
 |
|
Nie zakochałam się tylko w twoim wyglądzie, zakochałam się w twoim charakterze, w twoim sposobie bycia i w naszych rozmowach. :3
|
|
 |
|
Na początku był ból. Ogromny, niewyobrażalny ból. Łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek, królujących na mojej liście najczęśniej odtwarzanych. Później złość. Złość na niego, na to jak się zachował i że wszystko zniszczył. Odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego co dotyczyło i przypominało jego. Teraz? Akceptacja. Poddanie się. I tylko walczę z szybkością bicia mojego serca, gdy staje się dotępny. I tylko walczę ze wspomnieniami, których jest za dużo.
|
|
 |
|
Będę ci się plątać w Twoich myślach aż oszalejesz na moim punkcie.
|
|
 |
|
Uważasz, że jest słaba, bo po jej policzkach spływają łzy. Lecz ta sama dziewczyna budzi się każdego ranka chociaż wie, że będzie to kolejny pusty dzień. Uśmiecha się, chociaż jej serce rozdziera się z bólu. Żyje, chociaż każdego wieczora pragnie śmierci. Nie wiedziałeś o tym? No właśnie, jest silniejsza niż myślisz.
|
|
 |
|
Straszne życie. Straszna pustka. Stajesz przed lustrem i widzisz żywego trupa. Ogromne oczy, zapadnięte policzki, biała jak papier skóra. Nogi jak z waty, suche włosy, spierzchnięte usta. Straszny widok. Najgorsze były te oczy. Wielkie, niebieskie oczy z czarną kropką zamiast źrenic.
|
|
 |
|
To była miłość w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie.
|
|
 |
|
Dlaczego wszyscy tak chcecie zajrzeć w moje serce? Po co wam to? Chcecie coś naprawić? Wyciąć? Doszyć? Ciekawe, którędy biegłyby szwy i jak głębokie byłyby blizny. Kolejne blizny. Myślicie, że zapomniałam, ale ja pamiętam. Mogę wam opowiedzieć, przypomnieć… Ale wy przecież nie chcecie mnie słuchać. Chcecie tylko patrzeć, dotykać i zadawać ból. A ja muszę się na to zgadzać, by wypełnić otaczającą mnie pustkę. Mówię, że wszystko jest w najlepszym porządku, żebyście się nie przejmowali. Mówię, mówię, mówię. DO WAS MÓWIĘ, bo jesteście mi potrzebni! Tylko pod ciężarem waszych spojrzeń zdobędę się na odwagę by w końcu coś Powiedzieć, a nie tylko Mówić. Bo przecież jak na razie wy nic nie widzicie. Patrzycie a nic nie widzicie… każdy mój ruch jęczy, krzyczy, piszczy, buduje mój sygnał S.O.S. skierowany do was! Moje ciało jest moim językiem.
|
|
 |
|
Popełniłam w życiu wiele błędów ale nigdy nie powiedziałam komuś że go kocham, nie wierząc w to.
|
|
|
|