Ja, wkurzając się na włosy, do Ani: "ojaaa, nie wzięłaś mi gumki" Ksiądz: "Przecież wracamy potem od razu do domu, więc jest jakiś problem? *cwaniak* hahaha, jaaaki pojazd. Staczam się przy Was" BOŻE, co za gość :D
Nie rozumiem, dlaczego moi rodzice mieszkają w moim domu. A może ja chce robić melanże co piątek? Może chce mieszkać ze swoim chłopakiem, by się nim cieszyć bez przerwy? Może chce puścić muzykę na cały dom i śpiewać? Gdzie jest sprawiedliwość na tym świecie .. ?!