 |
|
Otwórz album, spal stare fotografie, pierdol przeszłość, bo tak jest najłatwiej.
|
|
 |
|
nie mam już Ciebie,największa strata,nienawidze za to siebie,życia i całego świata
|
|
 |
|
-Weź szklankę
-Wziąłem. No i co?
-Upuść ją teraz
-Rozbiła się, co dalej?
-Teraz ją przeproś i zobacz czy się znowu pozbiera.
|
|
 |
|
Mówisz, że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem, który ma tylko butelkę, która ma na etykiecie jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci, umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć
|
|
 |
|
Powinieneś kurwa klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypać ją wszystkim co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko żeby czuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem kiedy ona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem to ona nadal patrzy na Ciebie z tą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją osobę, a nadal ma wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła, nawet kiedy policzkami płynęły potoki łez, bo znowu odpierdalałeś. Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona. Doceń to. To jest Twoja szansa żeby wszystko naprawić.
|
|
 |
|
siedzieli na masce samochodu już przy drugiej butelce wina. czuła jego wzrok, który świdrował ją od stóp do głów. speszona zaczęła ględzić. - jak wrócimy? nie wsiądę z Tobą! już nieźle odbijało Ci przed kierownicą kiedy jechaliśmy, a Ty nie miałeś w sobie ani kropelki alkoholu. wziął jej niesforny kosmyk i owinął sobie wokół palca. - skąd wiesz co piłem rano, i całe popołudnie? - spytał śmiejąc się dźwięcznie. spojrzała na niego przerażona i uśmiechnęła się. - nie byłbyś taki.. głupi. - wyszeptała zagryzając wargę. założył ręce i stanął przed nią. - najwyraźniej jestem. jestem głupi bo zakochałem się w dziewczynie, która teraz stoi przede mną i spogląda na mnie z tym swoim błyskiem w niebieskich oczach. w dziewczynie, której serce zaraz o mało nie wyskoczy z piersi, ale nie wiem czy to z nadmiaru wypitego wina czy z tego idioty co stoi przed nią i gada całkiem bezsensu. - mówił nieśmiało spoglądając w jej tęczówki. - zamknij się w końcu! - warknęła łącząc swoje wargi z jego.
|
|
 |
|
Zmieniłam się. Nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Ale wiem jedno, że już nigdy nie będę tą samą osobą co kiedyś. Będę osobą bardziej pewną siebie, odważniejszą, z masą marzeń do spełnienia, ale jedno pozostanie we mnie z tej starej ja - to marzenia i przeszłość - to właśnie one zmieniły mnie, to one sprawiły, że jestem tym kim jestem i stanę się kim zechcę! To one sprawiają, że niektórzy od nas odchodzą, ale nie powinniśmy się z tego powodu smucić, bo teraz jesteśmy tym kim chcieliśmy, a wszystko wymaga poświęceń, żeby wiedzieć co jest na prawdę ważne
|
|
 |
|
I trochę smutno, bo nie ma Ciebie ze mną. Jesteś daleko. Zmieniłaś się, a może to ja się zmieniłam? Może to we mnie tkwi problem przez który nie mamy już tyle wspólnego? Jesteś kolejną osobą która 'znikła' z mojego życia, tylko, że Ty żyjesz. Ale mam nadzieję, że wszystko się jeszcze dobrze ułoży, że kiedyś będzie tak jak dawniej. I najważniejsze moje marzenie to WRACAJ, bo strasznie mi Ciebie brakuje!
|
|
 |
|
Cicho.Ciemno. Zimno. To nie pogoda, to moje serce, które już dawno ucichło, już nie bije jak szalone dla Ciebie, nie pali się w nim światło, dzięki któremu trafiałeś do niego i na koniec - zimno - jest w nim sam lód, bo zgasiłeś w nim wszystkie pozytywne uczucia dla Ciebie, ludzi, świata...
|
|
 |
|
Kolejny ranek, kiedy próbuję zgramolić się z łóżka, odsłonić okno i oprzeć się o parapet, poczuć powiem jesiennego wiatru, powodującego dreszcze na cienkiej skórze. 'Chyba czas zapomnieć' - powtarzam sobie w myślach codziennie o tej samej porze, jednak coś jest nie tak, bo nie potrafię zacząć od początku. Moczę usta w gorącej, prawie gorzkiej kawie i zmykam oczy. Pierwsze co odczuwam, to znów Jego spojrzenie, mimo, że jestem sama w pokoju czuję Go zawsze i wszędzie, to moje ulubione odczucie a zarazem jego zachowanie, kiedy myśli, że nie widzę. Jednak wszystko się nagle psuje, robi mi się chłodno i coś powoduje, że serce przyspiesza, na samą myśl, że nic z tego nie będzie, że mogę być nikim w Jego spokojnym życiu, że usłyszy za dużo na mój temat i nie będzie już nawet spoglądał. Zagryzam wargi i już czuję kropelki krwi, które pojawiają się na cieniutkich, wysuszonych ustach, zawsze to robię jak się denerwuję, boję. ~`pf
|
|
 |
|
lizaki zamieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami . praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony są używane w klasie . cola zamieniła się w wódkę, a rowery w samochody . niewinne pocałunki przeistoczyły się w dziki seks . pamiętasz, kiedy zabezpieczać się znaczyło włożyć na głowę plastikowy hełm ? kiedy najgorsza rzecz, którą mogłaś usłyszeć od chłopaka to, że jesteś głupia . kiedy ramiona taty były najwyższym miejscem na ziemi, a mama była największym bohaterem . twoimi największymi wrogami było twoje rodzeństwo . kiedy w wyścigach chodziło tylko o to kto pobiegnie najszybciej . kiedy wojna oznaczała tylko grę karcianą . kiedy wkładanie krótkiej spódniczki nie oznaczało, że jesteś suką . jedynymi narkotykami było lekarstwo na kaszel, a zioło oznaczało pietruszkę, którą mama wrzucała do zupy ? najgorszy ból jaki czułeś to pieczenie zdartych kolan i łokci i kiedy pożegnania oznaczały tylko do zobaczenia jutro . dorosłość, dlaczego nie mogliśmy się jej doczekać ?
|
|
 |
|
To nie jest tak, że nie odzywam się, bo nie chcę. Wręcz odwrotnie.
Mam wielką ochotę z tobą porozmawiać, tylko zwyczajnie boję się,
że widząc moje imię na ekranie telefonu wywrócisz oczami i powiesz
“kurde, nie chce mi się z nią gadać, ale odpiszę, żeby nie było jej przykro.”
|
|
|
|