 |
|
będę zawsze przeżywała to wyobrażenie bólu , jakie odczuwał. na pewno był wielki. nie zdążył spojrzeć jej ostatni raz w oczy , tylko trzymał jej kruche ciało w swych ramionach. nie czuł już bijącego serca.. jedyne co mógł czuć to ciepło Jej ciała , które powoli zanikało. to musiało boleć. bardzo boleć. w rogu mojego pokoju , umarła. ale nigdy nie umrze Jego wieczna miłość do Niej. przyrzekał Jej to , aż do końca swojej śmierci.
|
|
 |
|
Jeszcze wczoraj w moich oczach płoną gorący ogień miłości.Rozmyślałam nad wspólną przyszłością po brzegi wypełnioną tobą.Odliczałam minuty, a nawet sekundy do kolejnego spotkania.Analizowałam każde słowo wypowiadane w twoją stronę.Żałowałam głupich czynów.A dziś szczerze cię nienawidzę.Zmiażdżyłeś moje serce jednym ruchem ręki.Zniszczyłeś to na czym tak bardzo mi zależało.Pokruszyłeś przed oczami, nie zważając na mój krzyk rozpaczy.W głowie jak natrętna mantra przepływały twoje obietnice.Tak bardzo realne, niezwykle wiarygodne.Teraz wiem, że miłość i nienawiść dzieli jedynie cienka linia.
|
|
 |
|
łatwo by mi było powiedzieć ' żegnaj ' gdybym wiedziała , że to dla dobra wszystkich.
|
|
 |
|
coraz częściej się łapie na tym, że szukam, że pragnę.
|
|
 |
|
nie wiem , czy chciałabym zobaczyć ten ból w Jego oczach , kiedy płakał nad Jej martwym ciałem. nie wiem , czy chciałabym czuć to co czuł On ściskając Jej delikatne ramiona , które już nigdy samodzielnie się nie poruszyły. zastanawiam się tylko , jak bardzo tęskni , jak mocno pragnie zobaczyć Ją znów z tym samym uśmiechem , długimi kruczoczarnymi włosami i okularami sprzed 30 lat. z obrączką na serdecznym palcu prawej ręki. z matką boską na szyi. teraz to ja tak jakby ją zastępuję. to samo imię , te proste włosy , oczy. taki nos. jeszcze ten pierścionek i jej łańcuszek. nie podzieli ze mną tego , co dzielił z Nią. ale , jestem Jej małą , przekształconą podróbką , którą kocha tak samo mocno.
|
|
 |
|
kiedy jest ciemno , siadam na parę godzin. nawet jeśli jestem zmęczona. po prostu mówię. nie wiem czy ktoś mnie słucha , czy mówię po prostu do siebie , do ściany , czy może do gwiazd. opowiadam o dniu , jak mi minął. i dziękuję , za to co się przydarzyło. nie mam za złe , tego co było nie tak - przecież musiało tak najwyraźniej być. i proszę. proszę o szczęście. ale nie dla mnie.. dla osób dla mnie ważnych.
|
|
 |
|
granicę przekroczyła dawno , dając ponieść się emocjom. głównie miłości.
|
|
 |
|
lubię kiedy znajduje się tak blisko mnie , że czuję Jego oddech na mojej skórze.
|
|
 |
|
boli już nawet zwykłe spojrzenie w inną stronę.
|
|
 |
|
.` Mógł mieć każdą, ale wybrał właśnie mnie. Wiesz dlaczego? Bo ja nie mdlałam przy każdym jego słowie. Nie całowałam go po stopach, gdy tylko na mnie spojrzał. Umiałam powiedzieć "nie" gdy mnie o coś prosił. Miałam swoje zdanie i nigdy go nie ukrywałam. Zostałam sobą. I on właśnie taką mnie pokochał.
|
|
 |
|
Ryjek mi się cieszy, a przyjemne ciepło rozlewa w okolicach serca, gdy widzę pomarańczową kopertę w prawym dolnym rogu, a w niej siema kochanie ;* jako poranne przywitanie.
|
|
|
|