 |
Kusił ją perspektywą życia u jego boku.
|
|
 |
Dodajmy więc do wybranka wybrankę, stwórzmy całość, zamiast być ułamkiem. / Rahim
|
|
 |
Załóżmy się . - O co . ? - Jak wygram to dajesz mi całusa . - A jak nie dziewczynko . ? - To dwa na pocieszenie chłopczyku
|
|
 |
Pozwólmy sobie na wspólną przyszłość.
|
|
 |
To uczucie kiedy przychodzisz do domu o 3 nad ranem, wstajesz o 7, ogarniasz się w ciągu godziny, później do Kościoła, przychodzisz, jesz obiad, jedziesz do babci, wracasz z myślą, że jebniesz się na łóżko i prześpisz przynajmniej jebaną godzine, a tu się nie da bo wujek właśnie przyjechał w odwiedziny. No cóż czas leci a ty o 4 umówiłaś się z ekipą, że pójdziecie bawić i poprawiać wczorajszą impreze. A najgorsze, że nawet nie ma czasu na kawe.
|
|
 |
Rozglądam się dookoła i widzę dużo niedojrzałej miłości, ludzie mylą miłość z zauroczeniem. A miłość jest wtedy, kiedy związek dopada nuda i spokój a Ty ani razu nie pomyślisz o odejściu, kiedy druga osoba jest lekiem, jedynym potrzebnym elementem, wyznacznikiem stałości i szczęścia. Miłość jest wtedy, kiedy twoje ciało i dusza umierają, kiedy ukochana/y się oddala. Miłość nigdy się nie kończy, jeśli dwie osoby się rozstają przez kłótnie to nie była miłość, miłość nie zdradza i nie odchodzi, zawsze będzie nam towarzyszyć, do końca naszych dni... Prawdziwa miłość przetrwa nawet śmierć, spotkacie się po drugiej stronie.
|
|
 |
` zaciskasz pięści, podnosisz głowę i ze łzami w oczach szepczesz, że wszystko się ułoży
|
|
 |
przecież nie chcę od ciebie drogich prezentów, kolacji przy świecach, spacerów brzegiem morza, żebyś wchodził do mnie po balkonie, dzwonił co chwilę, tęsknił gdy mnie nie ma, wsysał się co pięć minut w moje usta, żebyś wyznawając mi miłość patrzył mi głęboko w oczy, zabierał mnie na koncerty moich ulubionych raperów, czy tam żebyś był przy mnie dwa cztery na dobę, wiem że tego nie spełnisz ale chociaż mnie troszkę kochaj, nie musi być mocno. może być troszkę, wręcz troszeczkę!
|
|
 |
Popatrz na mnie.Na moje ciało.Straciłam dawne kształty.Zgubiłam dawną wagę.Stojąc przed lustrem widzę wystające kości. Osłabłam. Spójrz wyżej. Widzisz te wystające kości policzkowe? Zniknęły moje dołeczki, które tak kochałeś.Popatrz na usta.Wargi już dawno przestały układać się w uśmiech. Już nie są delikatne.Popękały.Są po przygryzane do krwi. Z bólu. Tego wewnętrznego. Zerknij w oczy. One straciły swój blask.Już nie są takie wyraźne.Zieleń powolutku zanika. Na jej miejsce wkracza szarość. Kolor beznadziei.Co z włosami? Splecione byle jak. Byleby tylko nie przeszkadzały mi. Paznokcie?Popękały. Od drapania w podłogę,gdy z bezsilności leżałam na posadzce. Podrapane dłonie. To od uderzeń pięściami w ścianę. Było to w atakach złości. Nie czułam bólu.Tam,na ścianie w salonie są jeszcze ślady krwi. Są urazy wewnętrzne, których nie widzę. Ale one są. Codziennie wypalam paczkę papierosów. Niekiedy dwie. Płuca długo tego nie wytrzymają. Widzisz co ze mną zrobiła Twoja śmierć? Ona mnie niszczy.
|
|
 |
Czasem w życiu są chwile, kiedy śmiechem trzeba zakryc łzy..
|
|
 |
Daj znać jak zacznie Ci zależeć kurwa..
|
|
 |
Jestem zazdrosna o każdą dziewczynę, którą kiedykolwiek przytuliłeś, bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat! ;*
|
|
|
|