 |
|
ta desperacja, kiedy latasz jak sfrustrowana z koszykiem pośród regałów w hipermarkecie. uznając że przystojniak, którego przed chwilą ujrzałaś, na pewno jest Ci przeznaczony.
|
|
 |
|
mimowolnie piszę patykiem na piasku Twoje imię. pomimo, że już zapomniałam. pomimo, że nie budzę się już w środku nocy i panicznie zapalam papierosa, bo znowu mi się śniłeś.
|
|
 |
|
uszkodził jakąś cząstkę mnie. tą, której żaden z lekarzy nie podjąłby się leczenia.
|
|
 |
|
śmieję się, kiedy chce mi się płakać. histeryzuję kiedy powinnam być opanowana. milczę kiedy mam ochotę krzyczeć. nie wiem czego chcę, ale uparcie do tego dążę. zdzieram obcasy na nierównych chodnikach. targam nowo kupione rajstopy. jestem wstawiona po jednej lampce wina. naiwnie czekam na tego jedynego, który moją nie idealność zaakceptuje, cierpliwie wytrzymując mój obłęd.
|
|
 |
|
zapomnieć o przeszłości. nie martwić się o przyszłość i wykorzystać teraźniejszość jak napaleniec tanią dziwkę.
|
|
 |
|
jedynym pocieszeniem jest fakt, że wdycham powietrze, które Ty wydychasz
|
|
 |
|
a teraz mnie nienawidzi, jakbym była odpowiedzialna za to w jakim rytmie bije moje serce
|
|
 |
|
przychodzi taki dzień, kiedy nawet żelki haribo nie, są w stanie Cię uszczęśliwić. kiedy stając przed lustrem, potrafisz bez ogródek wykrzyczeć, że nienawidzisz samej siebie.
|
|
 |
|
daje sobie radę świetnie. nawet kurwa lepiej niż świetnie. bezkarnie nakładam tonę tuszu na rzęsy. maluję paznokcie- na czarno- a wiem że tego nie lubisz. mówiłeś że nie pasuje do dziewczyny. ubieram rajstopy- czarne- tak aby każdy mógł podziwiać moje zajebiste nogi. szpilki, ale z klasą. i wiesz co jeszcze? środkowy palec którym macham CI na pożegnanie żebyś wiedział co straciłeś
|
|
 |
|
pierdole szmaty obgadujące mnie za plecami. nie za bardzo obchodzi mnie co o mnie mówisz, bo nie mówisz mi tego w twarz. a to znaczy że się boisz. a jeśli się boisz to ja wygrałam, a ty przegrałaś kotku czyż nie?
|
|
 |
|
nazwij mnie jeszcze plastikiem to już w ogóle nie ogarnę poziomu abstrakcji
|
|
 |
|
Staram się jak mogę, być dobrą córką, grzeczną uczennicą, sympatyczną koleżanką i najlepszą przyjaciółką. Ale kiedyś to się skończy i wszyscy będziecie mieli problem.
|
|
|
|