 |
|
wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy?
|
|
 |
|
gramy bez zbędnych podtekstów, ironicznych aluzji, w życie na luzie pełne konkluzji.
|
|
 |
|
lansik , tipsik i solara mówią Ci blachara .
|
|
 |
|
nie jestem z tych które trzymają faceta przy sobie jak pieska. jak będę chciała założyć smycz i kaganiec to kupie sobie amstaffa. nie sprzeciwiam się wychodzeniu na piwo , czy grubszemu melanżowi z kumplami. nie przełączam gdy leci mecz, i przy remisie, nie pytam 'a dla kogo'. nie rozkazuje, nie nakazuje. a mimo to potrafię niemiłosiernie wkurwić.
|
|
 |
|
ja już dawno z Ciebie zrezygnowałam, kochanie. to, że moje serce jeszcze czasem lunatykuje, nie ma żadnego znaczenia.
|
|
 |
|
- dlaczego, płaczesz? - ktoś, sprawił mi przykrość. - kto? - odpowiedź, znajdziesz, spoglądając w lustro, kochanie.
|
|
 |
|
facet, weź się zdecyduj. kochasz, albo nie. bo idę, następnego szukać, jak nie jesteś zainteresowany.
|
|
 |
|
za bardzo, Ci zależy, żeby odejść, bez dowiedzenia. przyznaj.
|
|
 |
|
niezła zwała co , chłopcze ?
|
|
 |
|
brał mnie na ręce, przenosząc czasem, kilka dobrych kilometrów, gdy nie mogłam już iść, przez odciski, od nowych szpilek.
|
|
 |
|
mój tok rozumowania, jest zbyt skomplikowany do pojęcia, przez przeciętnego człowieka
|
|
|
|