 |
|
Inni życie za pysk trzymają krótko,
pieprzyć marny los pod gołą żarówką.
|
|
 |
|
Brakuje do pierwszego, nic jakoś będzie,
w piątek mi się mówi o kolejnym weekendzie.
|
|
 |
|
Ktoś straszy dupe, że skoczy z mostu,
możesz się śmiać tak jest po prostu.
|
|
 |
|
Jedni w konfesjonale dają upust swoim smutkom, inni spowiadają się : o spałem prostytutką.
|
|
 |
|
pić piwo na melanżu to jak pierdolić w gumie
|
|
 |
|
Marzy o tym każdy chłopaczyna z bloków,
mieć mieszkanie kozacki samochód.
Hajsu pełna kieszeń w pliku nowa seria,
sztuka uśmiechnięta na jej dłoni biżuteria.
|
|
 |
|
tamtej banalnej nocy, przy banalnym tanim winie i banalnych wyznaniach bełkotanych niepewnie, wszystko się zaczęło. to przykre - skończyło się na banalnym chodniku, z banalnym krzykiem, bo nie ogarnialiśmy tej cholernej, BANALNEJ miłości.
|
|
 |
|
mam ochotę się zwyczajnie rozpaść. przy ulubionym kawałku, wtulając się w ukochaną, ciepłą pościel, czytając raz jeszcze ulubiony cytat z książki, rozłożyć się na maciupeńkie elementy. następnie przy sklejaniu zapomnieć dodać do siebie tej cholernej tęsknoty za przeszłością i wszechogarniającej pustki, które ostatnio ewidentnie uzależniły się od wpadania do mnie bez zapowiedzi, tak na pogaduchy i kawę.
|
|
 |
|
spakuję to wszystko - każdą z książek, nawet te, które mają dla mnie sentymentalne wartości, płyty ulubionych raperów, bluzy wręcz wpasowane już w moje ciało. wciskając to w kartonowe pudło, schowam całą swoją przeszłość na dno szafy. po co? by przywitać się z przyszłością i wpuścić Cię do swojego serca, tak, żebyś przypadkiem nie narzekał na brak miejsca. tak, jestem jedną z tych idiotek, które zapominają o wszystkim, co było niegdyś ważne - dla jednego wariata. dla cudnego 'kocham'.
|
|
 |
|
i chocbym mial rezydencje w kazdej czesci swiata... tu sa moje stare smieci, wiem ze chce tutaj powracac.
|
|
 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
|
|