 |
|
milczenie ,które tak dużo mówiło, nic już nam nie powie, ja i Ty - Spóźnieni Kochankowie
|
|
 |
|
i wyprzedzę twoje myśli, nie wpadam w paranoje, piszę to na luzie i psychicznie mocno stoję
|
|
 |
|
może przypadkiem gdzieś, kiedyś pogadamy, mam numer do ciebie wpisany jako nieznany
|
|
 |
|
jeśli nie ma o czym gadać to nie szukam tematu, szczerze bez uśmiechu i bez pucy chłopaku
|
|
 |
|
nie jestem durniem i w porę wyhamuję, a ty nie sprawdzaj tego kiedy nerwy wyładuję
|
|
 |
|
zmieniłem podejście, zmienili je ludzie, niektóre zachowania wywołują we mnie furię
|
|
 |
|
to nie jest tak, że nie rozumiem twych poczynań, pewnie można się wkurwić, gdy całe życie przegrywasz
|
|
 |
|
dobrych ludzi w moim życiu mniej z każdym dniem, czarnym sercom na mej drodze odcinam tlen
|
|
 |
|
uważaj na ruchy, bo życie ludzi zmienia, mogę być niebezpieczny w sytuacjach zagrożenia
|
|
 |
|
Wielu myśli że, wielu mówi, słyszę
Nic się nie zmienia, ludziom w głowach się przewraca
Ale spoko, ja dobrze wiem kim jestem
|
|
 |
|
kotku, mogę tak do Ciebie tak mówić? chodź tu, każdy może się pogubić
|
|
 |
|
patrz na, na niego, jak się męczy, dla nas raczej w planach jest spacer po tęczy
|
|
|
|