głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika piercingforever

Wszyscy umrzemy. Nie decydujemy o tym  kiedy ani jak. Ale możemy zdecydować o tym  jak będziemy żyć. Więc zrób to. Decyduj. Czy żyjesz takim życiem  jakim chciałbyś żyć? Czy to jest osoba  którą chcesz kochać? Czy to najlepsze  na co cię stać? Czy możesz być silniejszy? Życzliwszy? Bardziej współczujący? Decyduj. Wdech. Wydech. I zdecyduj. Oczekiwanie może cię zabić. Podejmujesz decyzję  a świat się musi kręcić. Obnażają się konsekwencje  na które nie masz wpływu. Tylko jedna rzecz jest jasna podczas tych cichych chwil oczekiwania. Cokolwiek zdecydowałeś  myliłeś się.   Grey's Anatomy

yezoo dodano: 15 stycznia 2014

Wszyscy umrzemy. Nie decydujemy o tym, kiedy ani jak. Ale możemy zdecydować o tym, jak będziemy żyć. Więc zrób to. Decyduj. Czy żyjesz takim życiem, jakim chciałbyś żyć? Czy to jest osoba, którą chcesz kochać? Czy to najlepsze, na co cię stać? Czy możesz być silniejszy? Życzliwszy? Bardziej współczujący? Decyduj. Wdech. Wydech. I zdecyduj. Oczekiwanie może cię zabić. Podejmujesz decyzję, a świat się musi kręcić. Obnażają się konsekwencje, na które nie masz wpływu. Tylko jedna rzecz jest jasna podczas tych cichych chwil oczekiwania. Cokolwiek zdecydowałeś, myliłeś się. | Grey's Anatomy

Po raz pierwszy się tak bardzo pogubiłam  czuję że karuzela  na której się kręciłam  zatrzymała się i nie chce ruszyć. Czuję  że wszystko się zatrzymało  wszystko prócz uczuć. Czuję  że stoję przed lustrem  patrzę w swoje odbicie a ono powoli od góry odpada kawałkami. Porównałam to do mojego serca  które również stopniowo traci na masie. I chyba nawet nie wiem co robić dalej  czy odepchnąć się nogami  żeby karuzela ruszyła a lustro zacząć sklejać? Czy dać temu spokój i czekać aż wszystko samo się zacznie układać? Mówi się  że trzeba walczyć o swoje  rzecz w tym  że ja chyba nie wiem czego chcę i prawdopodobnie potrzebuję odpocząć od ludzi.   pf

piercingforever dodano: 14 stycznia 2014

Po raz pierwszy się tak bardzo pogubiłam, czuję że karuzela, na której się kręciłam, zatrzymała się i nie chce ruszyć. Czuję, że wszystko się zatrzymało, wszystko prócz uczuć. Czuję, że stoję przed lustrem, patrzę w swoje odbicie a ono powoli od góry odpada kawałkami. Porównałam to do mojego serca, które również stopniowo traci na masie. I chyba nawet nie wiem co robić dalej, czy odepchnąć się nogami, żeby karuzela ruszyła a lustro zacząć sklejać? Czy dać temu spokój i czekać aż wszystko samo się zacznie układać? Mówi się, że trzeba walczyć o swoje, rzecz w tym, że ja chyba nie wiem czego chcę i prawdopodobnie potrzebuję odpocząć od ludzi. ~`pf

Ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda  czyta? Jej  dziękuje już po raz któryś  ogromnie ogromnie  bo to cholernie miłe!:  Jeśli chciałabyś może złapać ze mną jakiś kontakt   odezwij się najlepiej do mnie na asku  bo już kiedyś było parę wiadomości w prywatnych tutaj  ale nie bywam tu często i nie odpisałam Ci wieki teeemu! Buziak :  teksty happylove dodał komentarz: Ktoś tu jeszcze w ogóle zagląda, czyta? Jej, dziękuje już po raz któryś, ogromnie ogromnie, bo to cholernie miłe!:) Jeśli chciałabyś może złapać ze mną jakiś kontakt - odezwij się najlepiej do mnie na asku, bo już kiedyś było parę wiadomości w prywatnych tutaj, ale nie bywam tu często i nie odpisałam Ci wieki teeemu! Buziak :* do wpisu 13 stycznia 2014
Możemy się łudzić  że już nic dla siebie nie znaczymy  ale czy pamiętasz te ciepłe  letnie dni? Pamiętasz je jeszcze? Możemy każdego ranka  budząc się kłamać  wypierać się  że pierwszą myślą była kawa na śniadanie  a nie My. Możesz iść do niej i zacząć ją tulić do siebie  szeptać do ucha  że jest całym Twoim światem i że kochasz ją tak jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałeś. Możesz mnie zostawić i wyrzucić ze swojego życia. Możesz przecież wszystko tylko proszę   przekreślając mnie zabierz ze sobą cały ból jaki mi zostawisz  całą tęsknotą  wszystkie łzy   co do jednej  smutek  żal  złość  miłość do Ciebie. Weź to sobie wszystko i spraw  że nie będę czuła nic  że nie będę musiała walczyć  żyć  że nie będę musiała iść do przodu bez Ciebie. Nie wiem jak  paradoks  ale zrób to. Nie zostawiaj mnie z tym wszystkim  bo bez Ciebie.. nie znaczę nic.  happylove

happylove dodano: 12 stycznia 2014

Możemy się łudzić, że już nic dla siebie nie znaczymy, ale czy pamiętasz te ciepłe, letnie dni? Pamiętasz je jeszcze? Możemy każdego ranka, budząc się kłamać, wypierać się, że pierwszą myślą była kawa na śniadanie, a nie My. Możesz iść do niej i zacząć ją tulić do siebie, szeptać do ucha, że jest całym Twoim światem i że kochasz ją tak jak jeszcze nigdy nikogo nie kochałeś. Możesz mnie zostawić i wyrzucić ze swojego życia. Możesz przecież wszystko tylko proszę - przekreślając mnie zabierz ze sobą cały ból jaki mi zostawisz, całą tęsknotą, wszystkie łzy - co do jednej, smutek, żal, złość, miłość do Ciebie. Weź to sobie wszystko i spraw, że nie będę czuła nic, że nie będę musiała walczyć, żyć, że nie będę musiała iść do przodu bez Ciebie. Nie wiem jak, paradoks, ale zrób to. Nie zostawiaj mnie z tym wszystkim, bo bez Ciebie.. nie znaczę nic. /happylove

To taka śmieszna sytuacja. Jestem jak paczuszka ciasteczek  kruszonek z bakaliami na półce w sklepie obok innych  czekoladowych smakołyków. Mam swoją datę ważności  której jednak nie zna nikt   to data mojej śmierci. Stałam bezczynnie w jednym miejscu  utkwiłam w martwym punkcie  aż w końcu kiedyś pojawił się ktoś kto spojrzał na mnie inaczej niż wszyscy mieli to w zwyczaju. Zdjął z półki i wziął w ramiona. Dziś tulimy się  całujemy  szepczemy   jednak to wszystko powoli się gdzieś zatraca w rzeczywistości. Dziś zjada mnie tęsknota  bezradność urwała mi już moje prawe ramię  a ból  dzięki wypowiedzianym słowom pokruszył mi moje serce. Kruszę się i jeśli zostaną ze mnie jedynie okruchy   już nikt nie będzie w stanie mnie uratować. Przepadnę.  happylove

happylove dodano: 12 stycznia 2014

To taka śmieszna sytuacja. Jestem jak paczuszka ciasteczek, kruszonek z bakaliami na półce w sklepie obok innych, czekoladowych smakołyków. Mam swoją datę ważności, której jednak nie zna nikt - to data mojej śmierci. Stałam bezczynnie w jednym miejscu, utkwiłam w martwym punkcie, aż w końcu kiedyś pojawił się ktoś kto spojrzał na mnie inaczej niż wszyscy mieli to w zwyczaju. Zdjął z półki i wziął w ramiona. Dziś tulimy się, całujemy, szepczemy - jednak to wszystko powoli się gdzieś zatraca w rzeczywistości. Dziś zjada mnie tęsknota, bezradność urwała mi już moje prawe ramię, a ból, dzięki wypowiedzianym słowom pokruszył mi moje serce. Kruszę się i jeśli zostaną ze mnie jedynie okruchy - już nikt nie będzie w stanie mnie uratować. Przepadnę. /happylove

Witaj Misiaku   od zawsze tak do Ciebie mówiłam  wydaje mi się  że to lubiłeś? Zawsze po tym się uśmiechałeś. Widzisz  przyszedł dziwny dla Nas czas. Po Twojej ostatniej piosence do mnie tak jakby zamarłeś. Nie odzywasz się do mnie  nie ma Cię w moim życiu  a wcale tego nie chciałam. Co się stało  że prawdopodobnie odszedłeś? Wiesz  to nie było miłe  to zabolało. Po tym jak Ci zaufałam  po tym jak pozwoliłeś mi coś do Ciebie poczuć   odszedłeś. Do jasnej cholery  gdzie się podziało Twoje 'bądź ze mną zawsze księżniczko'?  gdzie to jest? Dlaczego jest ktoś ważniejszy ode mnie? Dlaczego byłam tylko chwilą? Wiesz  mogłabym teraz tak pytać  dlaczego  dlaczego ale doszło do mnie chyba  że to nie ma sensu  nieprawdaż? Może to po prostu kolejna z Twoich trosk 'tak będzie lepiej'? Dobrze  odszedłeś  nie wracaj  nie rań mnie ponownie ale wiedz  że Ci ufałam  że czekałam każdego wieczora na wiadomość od Ciebie  a Ty  dżentelmen jakich mało rozjebałeś mnie doszczętnie.   pf

piercingforever dodano: 12 stycznia 2014

Witaj Misiaku - od zawsze tak do Ciebie mówiłam, wydaje mi się, że to lubiłeś? Zawsze po tym się uśmiechałeś. Widzisz, przyszedł dziwny dla Nas czas. Po Twojej ostatniej piosence do mnie tak jakby zamarłeś. Nie odzywasz się do mnie, nie ma Cię w moim życiu, a wcale tego nie chciałam. Co się stało, że prawdopodobnie odszedłeś? Wiesz, to nie było miłe, to zabolało. Po tym jak Ci zaufałam, po tym jak pozwoliłeś mi coś do Ciebie poczuć - odszedłeś. Do jasnej cholery, gdzie się podziało Twoje 'bądź ze mną zawsze księżniczko'?, gdzie to jest? Dlaczego jest ktoś ważniejszy ode mnie? Dlaczego byłam tylko chwilą? Wiesz, mogłabym teraz tak pytać, dlaczego, dlaczego ale doszło do mnie chyba, że to nie ma sensu, nieprawdaż? Może to po prostu kolejna z Twoich trosk 'tak będzie lepiej'? Dobrze, odszedłeś, nie wracaj, nie rań mnie ponownie ale wiedz, że Ci ufałam, że czekałam każdego wieczora na wiadomość od Ciebie, a Ty, dżentelmen jakich mało rozjebałeś mnie doszczętnie. ~`pf

Sto lat i wszystkiego co najlepsze dla mistrzyni :  teksty mr.lonely dodał komentarz: Sto lat i wszystkiego co najlepsze dla mistrzyni :* do wpisu 12 stycznia 2014
Przepraszam  że nie potrafiłem sprostać Twoim oczekiwaniom  że nie robiłem tak często herbaty  którą uwielbiałaś  że zbyt rzadko zabierałem Cię do kina i na wycieczki  że nie umiałem rozpoznać  kiedy było Ci źle  a kiedy potrzebowałaś po prostu się przytulić. Tak bardzo przepraszam  że byłem ciężarem na Twoim sercu  że przygniotłem je tak bardzo  że dziś nie potrafi pokochać mnie na nowo. Przepraszam. To tylko ja  zwykły szary człowiek  który chciał być dla Ciebie idealny  jednak mu nie wyszło. Miałem dać Ci więcej  przynajmniej to Ci obiecałem  lecz kolejny raz Cię zawiodłem. Przepraszam. Cofam czas wspomnieniami  jednak to nic nie pomaga  to nie wróci zmarnowanych chwil  które przepiłem zamiast tulić Cię w swoich ramionach. Przepraszam. Jutro będzie lepiej...nie sądzę  przecież jeden dzień mnie nie zmieni  przecież jeden dzień nie sprawi  że wróci moja chęć do życia. Bez Ciebie znikam jak śnieg podczas słonecznego dnia. Przepraszam. To tylko ja. mr.lonely

mr.lonely dodano: 11 stycznia 2014

Przepraszam, że nie potrafiłem sprostać Twoim oczekiwaniom, że nie robiłem tak często herbaty, którą uwielbiałaś, że zbyt rzadko zabierałem Cię do kina i na wycieczki, że nie umiałem rozpoznać, kiedy było Ci źle, a kiedy potrzebowałaś po prostu się przytulić. Tak bardzo przepraszam, że byłem ciężarem na Twoim sercu, że przygniotłem je tak bardzo, że dziś nie potrafi pokochać mnie na nowo. Przepraszam. To tylko ja, zwykły szary człowiek, który chciał być dla Ciebie idealny, jednak mu nie wyszło. Miałem dać Ci więcej, przynajmniej to Ci obiecałem, lecz kolejny raz Cię zawiodłem. Przepraszam. Cofam czas wspomnieniami, jednak to nic nie pomaga, to nie wróci zmarnowanych chwil, które przepiłem zamiast tulić Cię w swoich ramionach. Przepraszam. Jutro będzie lepiej...nie sądzę, przecież jeden dzień mnie nie zmieni, przecież jeden dzień nie sprawi, że wróci moja chęć do życia. Bez Ciebie znikam jak śnieg podczas słonecznego dnia. Przepraszam. To tylko ja./mr.lonely

http:  cojakocham.blogspot.com    nowy.     http:  ask.fm problematycznie      yezoo

yezoo dodano: 11 stycznia 2014

Czy kiedykolwiek powiedziałeś coś i minutę później  zdałeś sobie sprawę  że to idiotyczne?   Grey's Anatomy

yezoo dodano: 11 stycznia 2014

Czy kiedykolwiek powiedziałeś coś i minutę później, zdałeś sobie sprawę, że to idiotyczne? | Grey's Anatomy

przez ostatni pobyt w szpitalu nauczyłam się czegoś nowego. nauczyłam się  że trzeba być otwartym na ludzi  poznawać ich z każdej strony i odkrywać tajemnice życia i miłości. tak  miłości  bo wiecie co? poznałam tam każdego  trzymaliśmy się razem  śmialiśmy się razem  śpiewaliśmy razem i nawet do zabiegowego chodziliśmy razem  wszystko razem  za czym już tęsknię! jednak nie zdążyłam poznać jeden osoby  osoby  która zaraz gdy byłam przyjmowana patrzyła się na mnie perfidnie. co prawda nie zwracałam na to uwagi  bałam się tych ludzi w fartuchach i tego  co zaraz mnie czeka  a On stał i patrzył na mnie uśmiechając się  tylko dlaczego się nie odezwał? dlaczego wszyscy Jego koledzy się ze mną dogadywali a On tylko patrzył? przez to teraz żałuję  że nie podeszłam pierwsza  że nie zrobiłam tego kroku  bo teraz byłoby może inaczej  nie pisalibyśmy całymi dobami  może bylibyśmy jednością? kto wie.. teraz oboje tego żałujemy  jesteśmy na siebie źli  że żaden z nas nie był mądrzejszy.  pf

piercingforever dodano: 11 stycznia 2014

przez ostatni pobyt w szpitalu nauczyłam się czegoś nowego. nauczyłam się, że trzeba być otwartym na ludzi, poznawać ich z każdej strony i odkrywać tajemnice życia i miłości. tak, miłości, bo wiecie co? poznałam tam każdego, trzymaliśmy się razem, śmialiśmy się razem, śpiewaliśmy razem i nawet do zabiegowego chodziliśmy razem, wszystko razem, za czym już tęsknię! jednak nie zdążyłam poznać jeden osoby, osoby, która zaraz gdy byłam przyjmowana patrzyła się na mnie perfidnie. co prawda nie zwracałam na to uwagi, bałam się tych ludzi w fartuchach i tego, co zaraz mnie czeka, a On stał i patrzył na mnie uśmiechając się, tylko dlaczego się nie odezwał? dlaczego wszyscy Jego koledzy się ze mną dogadywali a On tylko patrzył? przez to teraz żałuję, że nie podeszłam pierwsza, że nie zrobiłam tego kroku, bo teraz byłoby może inaczej, nie pisalibyśmy całymi dobami, może bylibyśmy jednością? kto wie.. teraz oboje tego żałujemy, jesteśmy na siebie źli, że żaden z nas nie był mądrzejszy.~`pf

Kochałem w Tobie to  że byłaś  kiedy nie było nikogo  że troszczyłaś się o mnie lepiej niż w rodzinnym domu i zawsze wiedziałaś  kiedy potrzebuję wtulić się w Twoje drobne ciałko. Byłaś jak schronienie  które daje ciepło i bezpieczną przystań wtedy  kiedy nie ma już nadziei na znalezienie własnego miejsca na ziemi. Potrafiłaś poprawić mi humor jednym  drobnym uśmiechem  który sprawiał  że hormony szczęścia podnosiły swój poziom prędzej niż po udanym treningu. Gasiłaś pragnienie pocałunkami i karmiłaś słowami pełnymi obietnic i czułych zapewnień. Byłaś inna. Niepowtarzalna  wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie mogłem uwierzyć  że mam Cię przy sobie i wciąż pytałem czy to jawa czy sen. Może to naprawdę był sen? Może tylko sobie Ciebie wymyśliłem? Może byłaś wytworem mojej chorej wyobraźni  która każdego dnia rysuje Twoją twarz przed moimi oczami? Bez Ciebie wszystko stało się inne. Nawet ja  spadłem na dno  od którego nie chcę się odbijać bez Ciebie. mr.lonely

mr.lonely dodano: 10 stycznia 2014

Kochałem w Tobie to, że byłaś, kiedy nie było nikogo, że troszczyłaś się o mnie lepiej niż w rodzinnym domu i zawsze wiedziałaś, kiedy potrzebuję wtulić się w Twoje drobne ciałko. Byłaś jak schronienie, które daje ciepło i bezpieczną przystań wtedy, kiedy nie ma już nadziei na znalezienie własnego miejsca na ziemi. Potrafiłaś poprawić mi humor jednym, drobnym uśmiechem, który sprawiał, że hormony szczęścia podnosiły swój poziom prędzej niż po udanym treningu. Gasiłaś pragnienie pocałunkami i karmiłaś słowami pełnymi obietnic i czułych zapewnień. Byłaś inna. Niepowtarzalna, wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie mogłem uwierzyć, że mam Cię przy sobie i wciąż pytałem czy to jawa czy sen. Może to naprawdę był sen? Może tylko sobie Ciebie wymyśliłem? Może byłaś wytworem mojej chorej wyobraźni, która każdego dnia rysuje Twoją twarz przed moimi oczami? Bez Ciebie wszystko stało się inne. Nawet ja, spadłem na dno, od którego nie chcę się odbijać bez Ciebie./mr.lonely

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć