 |
|
po co jeszcze tu jesteś? wiesz przecież, że gówno dla mnie znaczysz
|
|
 |
|
potrzebowałam Cię. prawdopodobnie tak beznadziejnie, jak kolejnej dziury we łbie
|
|
 |
|
pierdoliłeś się z nią w myślach, zdrada doskonała
|
|
 |
|
mówisz sobie 'dam radę, CHUJ Z TYM, co tam' kochasz życie, którym żyjesz żyjesz życiem, które kochasz
|
|
 |
|
a rób se co chcesz, co mnie to obchodzi przecież ja też mam co robić sam wiesz co szkodzi co klepie masz wybór jak w sklepie twój wybór, bo sam wiesz najlepiej i patrz na siebie i tak 3maj
|
|
 |
|
nie podniecaj się, ja i ty to żadne my
|
|
 |
|
O, znowu ją widzę. Uśmiecha się, niepewnym krokiem zmierza w moim kierunku. Czuję jak dłonie mi drżą i serce zaczyna bić szybciej. Zakochałem się? Przecież to niemożliwe, ja? Heh, a jednak. Jest coraz bliżej. Co mam powiedzieć? Jak się zachować, żeby mnie nie wyśmiała? No dobra, może jakoś sobie poradzę. Jezu, jak jej włosy wspaniale wyglądają w tym słońcu, a te oczy? Ich blask odbija się chyba na końcu miasta. Dotknąć jej dłoni, czy może uzna mnie za zbyt śmiałego? Sam nie wiem, czuję się taki niedoświadczony, a przecież miałem kilka dziewczyn, ale ona jest inna. Bije od niej coś niewiarygodnie intrygującego. Ciekaw jestem jaką tajemnicę skrywają jej oczy. Boże, człowieku, co Ty gadasz? Przecież to Twoja dziewczyna, przecież możesz ją pocałować, przytulić, zabrać na spacer, a nawet przed ołtarz. No fakt. Jestem idiotą, chyba właśnie przypomniałem sobie dzień, w którym się zakochałem./dawny mr.lonely
|
|
 |
|
faktycznie, wszystko mija, tak samo jak Wy wszyscy mięliście racje, tak samo jak dym papierosowy wylatujący z moich ust rozmywa się w powietrzu tak szybko jak minęło Twoje uczucie i troska. to co jest we mnie, ciągnie się jak kac po piątkowym melanżu, boli jak pierwsze pobranie krwi u małego dziecka, w zasadzie to mogę też to porównać to niesmaku jaki czujesz, gdy ktoś jeździ kredą po tablicy bądź łamie styropian. jesteśmy jak rozkrojone połówki jabłka, w jednej pestki się trzymają a z drugiej są słabsze i wylatują, tak samo jak Nasze uczucie. nikt nie wie jak się Tobie oddałam, przecież nikt mnie nie rozumie. ~`pf
|
|
 |
|
A jeśli dziś wyjdę z domu i pierdolnie mnie coś i będę potrzebować krwi, czy oddasz mi ją? A jeśli skończę na wózku to czy będziesz tu, czy będziesz starać się pomóc czy odejdziesz w chuj?
|
|
 |
|
Wyszedłem na szluga i popatrzyłem w niebo. Od razu nasunęło się pytanie "Gdzie tak na prawdę jest moje miejsce?". Usiadłem tuż przy drzwiach wejściowych. Nagle usłyszałem dźwięk sms'a. Nie musiałem nawet patrzeć kto napisał, bo wiedziałem, że to Ona. Spojrzałem na ekran telefonu, przeczytałem wiadomość od ukochanej i uświadomiłem sobie, że tak na prawdę moje miejsce jest tuż przy Niej. / twoj.na.zawsze
|
|
|
|