 |
|
mówię "z fartem", kiedy żegnam się, choć sam już w to nie wierzę, przegrali ci, co próbowali oszukać przeznaczenie
|
|
 |
|
"zamknij mordę szczylu, padnij na ziemię i leż" uderza go po raz pierwszy, a za oknem pada deszcz
|
|
 |
|
i chuj w to co mówisz nie szanuję niczyjego zdania, dobre rady? Wypierdalaj, lepiej poszukaj naiwnych, których pomysł na siebie to kserowanie innych
|
|
 |
|
zjadłbym Ci mózg ale pewnie jest w chuj marny w smaku, jem tłuste często, pewnie umrę przez to jebać chujnię z tesco wolę ludzkie mięso
|
|
 |
|
weź mnie znienawidź, pokochaj albo wiąż pętlę
|
|
 |
|
piłeś? nie pisz, ja wiedziałem, kurwa, że tak będzie
|
|
 |
|
moja dupa jest ciągle w szoku bo na wszystko sram
|
|
 |
|
jaki kurwa rolson, won stąd chuj Ci w dziąsło
|
|
 |
|
Życie zawiązało mi pętlę na szyi, której nie potrafię rozwiązać. Ukradło mi sny i zabrało cenne marzenia, które utrzymywały mnie przy życiu. Zawiodło mnie na całej linii, a mimo to ja wciąż błagam je o kolejną szansę, proszę o kolejną próbę, o jeden promień słońca, który byłby w stanie otrzeźwić mój umysł i zmotywować zmęczone już mięśnie do działania, choćby najmniejszego. Czekałem całą noc na jej słowo, jeden gest, który świadczyłby o tym, że jest, że czeka na mnie. Przeciąg wdarł się do środka przewracając to, co pozostało a z wiatrem uleciał jej obraz, który w głowie odbijał się jej szeptem. Uśmiech zmienił się w podkowę a krew w wodę. Chyba stałem się niewidzialny, nie wiem czy potrafię iść czy już unoszę się jak pióro w powietrzu nie mające możliwości wypowiedzieć swojego zdania, które miałoby jakiekolwiek znaczenie dla Niej, dla Ciebie, dla mnie. Nie ma już nic, jest tylko rysa na ciele w miejscu, gdzie podobno kiedyś było serce, dziś martwe i niepotrzebne./mr.lonely
|
|
 |
|
chciałabym z Tobą chodzić wczesnym wieczorem nad morze, szybko rozbierać się z koszulki i wskakiwać w ciepłą wodę poprzecinaną czerwonymi od słońca promieniami, śmiać się w niebo głosy i muskać Twoje usta, rysować serca na mokrym piasku, robić zdjęcia zachodowi słońca a wieczorem bawić się w dyskotekach nadmorskich. mogłabym też spacerować z Tobą po Katowicach, iść koło fontanny, z którą mam tak dużo wspomnień, iść na piwo i wracać na Twoich rękach, bo obtarłyby mnie buty. mogłabym z Tobą siedzieć na balkonie pensjonatu w Karpaczu i patrzeć jak wystraszeni ludzie zjeżdżają torem saneczkowym, moglibyśmy jeść obiady na mieście, karmić ptaki i całować się przy tańczącej kolorowej fontannie. moglibyśmy nawet iść tą nudną wsią trzymając się za rękę, będąc zboczeni, ale razem. ~`pf
|
|
 |
|
By być kochanym nie trzeba być idealnym. To nie doskonałość daje powód do miłości, ale te małe zmarszczki koło jego oczu kiedy się uśmiecha i pęknięta żyłka na szyi. To niesamowicie szybko wypływające słowa kiedy chce mi coś opowiedzieć i chwila zawieszenia kiedy się zamyśli. To te drobnostki rozczulają nasze serca, to te słodkie nieważne rzeczy są źródłem uczucia./bekla
|
|
 |
|
chyba, że to popierdolę, bo popić wolę, wpadnę w paranoję I sięgnę po pistolet i pow! pow! po pogotowie dzwoń I powiedz, ziom, że dorwał jakiś pojeb broń, ci robi dziury w głowie nią
|
|
|
|