 |
|
Mdli Cię na myśl, że inne wargi, niż Jego mogłyby dotykać teraz Twoich.
|
|
 |
|
Łzy w oczach. To mnie niszczy, świadomość, że to wszystko to za dużo dla mnie i nie daję rady. Zaciskanie pięści, zagryzanie warg, wiara, że jednak się uda, że podołam, ambicje, to wyczerpuje. I brak mi Go tutaj, co kruszy mnie psychicznie z każdą chwilą.
|
|
 |
|
Nienawidzę miłości , nienawidzę twoje uśmiechu , twoich oczu , twojego śmiechu , całego Ciebie . Dlaczego zawsze musi pójść coś w złą drągą . Czemu musimy podejmować złe decyje a potem ich żałować .Czuję się jakbym stała nad przepaścią i jeden krok dzielił by mnie od skoku w przepaść , która skończyłaby się śmiercią . Chciałabym móc się do Ciebie przytulić tak jak kiedyś... powinniśmy żyć teraźniejszą ale co jesteśli przeszłość jest lepsza ? Powinniśmy wybaczać błędy , przecież na nich się uczymy . Ale przecież nie da się pokochać na siłe no ale dlaczego zawsze te nasze babcie powtarzają ' stara miłość nie rdzewieje ' albo ' dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki ' ale co jeśli opłaca się walczyć ? Widzimy w tym wszystkim jąkąś nadzieję ? Spróbować to wszystko naprawić co miało sens ? Co dawało tyle szczęścia , uśmiechu ? Jesteś moją prywatną odmianą narkotyku . Uzależniłeś mnie od siebie . Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Ciebie . Zmieniasz się ty i zmieniam się ja . Na le
|
|
 |
|
Nienawidzę miłości , nienawidzę twoje uśmiechu , twoich oczu , twojego śmiechu , całego Ciebie . Dlaczego zawsze musi pójść coś w złą drągą . Czemu musimy podejmować złe decyje a potem ich żałować .Czuję się jakbym stała nad przepaścią i jeden krok dzielił by mnie od skoku w przepaść , która skończyłaby się śmiercią . Chciałabym móc się do Ciebie przytulić tak jak kiedyś... powinniśmy żyć teraźniejszą ale co jesteśli przeszłość jest lepsza ? Powinniśmy wybaczać błędy , przecież na nich się uczymy . Ale przecież nie da się pokochać na siłe no ale dlaczego zawsze te nasze babcie powtarzają ' stara miłość nie rdzewieje ' albo ' dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki ' ale co jeśli opłaca się walczyć ? Widzimy w tym wszystkim jąkąś nadzieję ? Spróbować to wszystko naprawić co miało sens ? Co dawało tyle szczęścia , uśmiechu ? Jesteś moją prywatną odmianą narkotyku . Uzależniłeś mnie od siebie . Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Ciebie . Zmieniasz się ty i zmieniam się ja . Na le
|
|
 |
|
Nie jestem typem samotnika , ale przez wszystkie upadkie , łzy , słowa które ranią postanwiam zostawać całymi dniami w 4 ścianach . Umieram , chodź życie ciągle trwa. Nie wiem jak żyć bo los nie daje szans bym mogłam być szczęśliwa. Nie czekam na pomocą dłoń już wiem , że sama dam sobie radę . Chce każdą chwile przeżyć od nowa . Tylko prawdziwa miłość może połączyć na dobre i złe dwojga ludzi . Którzy będą walczyć z przeciwnościami losu . Będą próbować aby wszystko udało się aby się nie kłócić , aby wciąż kochać siebie całym sercem . Nigdy nie będę potrafiła sobie powiedzieć ' było minęło ' przecież za tym ciągnie się milion wspaniałych wspomnień . Znowu pomyliłam karty , a ja topie smutki w kieliszku wódki . Zamiast kłaść się spać , mam brudną od tuszu poduszkę . ' Być spadającą gwiazdą w czyichś marzeniach i spełniać każde życzenie. ' uwielbiam ten cytat
|
|
 |
|
Dlaczego boję się większego przywiązania? Bo potem nie wrócę do normalnego życia, jeśli coś się popsuje. Wiem, jaka jestem. Wiem, że jednym oddechem mogę posypać wszystko, co teraz między nami jest i wiem, że Ty też masz podobne zdolności. Teraz Cię uwielbiam. Uwielbiam Twoją obecność. Uwielbiam, kiedy mnie dotykasz, przewiercasz wzrokiem, mówisz do mnie. Lecz czas ma dla nas jeszcze cały pakiet tego, co zacznę w Tobie stopniowo lubić. A potem kochać. Potem, gdy spróbuję amputować to uczucie z serca, nie dam rady. Rozumiesz? Boję się, że idąc ulicą zakręci mi się w głowie, bo przechodzień będzie używał takiego samego szamponu do włosów jak Ty.
|
|
 |
|
wiem, że czujesz to co ja.. mówisz nie? obydwoje wiemy, że nie umiesz kłamać. / samowystarczalna
|
|
 |
|
łączy Nas kilka miesięcy, kilkaset wspólnie spędzonych godzin, kilkanaście tysięcy wspomnień i hektolitry wylanych łez oraz cholerna dawka miłości, która nie przetrwała próby czasu/ samowystarczalna
|
|
 |
|
Kochamy się znów. Znów kręci się ziemia. Spełnia się sen. Spełniają się marzenia. W dobie oszołomienia powróciła chemia (...) Miłość jak czkawka każdego czasem targa /hg
|
|
 |
|
"(...) uderzyła ją prosta prawda: że czasem rzeczy najzwyklejsze - kiedy się je dzieli z właściwymi ludźmi - bywają niezwykłe."
|
|
 |
|
Teraz boję się najbardziej. Czuję się, jakby jakaś niewidzialna ręka kolejno podstawiała mi drewniane klocki po których się wspinam. Jestem jak mała figurka podążająca po przewracającej się wieży od jednego złego ruchu. Boję się, że to, gdzie jestem teraz, cała ta konstrukcja nagle runie. Tu nie ma czego się złapać, uczepić, nic. Spadnę z tym wszystkim na samo dno, a potem wydostając się z kupki małych elementów, nawet nie ruszę naprzód. Stanę zagubiona, mając masę alternatyw na skręt w prawo czy lewo pod różnymi kątami, lecz nie będzie drogi, którą podążałam wcześniej - na cholerny szczyt.
|
|
|
|