 |
|
Pomagam wszystkim wkoło, daje rady, jakich pierdolony psycholog by nie wymyślił, a sama nie potrafię ogarnąć syfu, który rozrywa mnie od środka. Nie radzę sobie z jego uśmiechem, kiedy na mnie patrzy. Nie radzę sobie z ciszą, z którą mnie zostawia na kolejne tygodnie. Nie radzę sobie z drżącymi dłońmi przy odpalaniu papierosa. Mam milion wad, ale potrafię kochać. Potrafię oddać serce, jak nikt, nikomu.
|
|
 |
|
- Nie byłem aż tak pijany . - Stary, godzinę macałeś manekina mówiąc, że lubisz ciche kobiety . : D
|
|
 |
|
- tylko uważaj na przejściu dla pieszych - grozisz mi ?
|
|
 |
|
Nigdy nie dowiesz się jak bardzo mi na Tobie zależy . [p&s]
|
|
 |
|
więc poczekam jeszcze chwilę, nim słońce zajdzie gdzieś za blokami, i wtedy znów ujrzę Ciebie, tak uśmiechniętego jak kiedyś, choć teraz może jedynie w snach, to tak realnych jakbyś był tu obok, tak po prostu, był centralnie przy mnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Siedziała wtulona w niego na kanapie. Kocham cię,wiesz ? powiedział. Uśmiechnęła się tylko. Bardzo.bardzo. Bardzo. Dodał. Odwróciła się i spojrzała w jego brązowe tęczówki. Ja cię też.. Przeokropnie. Szepnęła całując go w policzek. Zaśmiał się,przytulając ją najmocniej jak mógł a do ucha wyszeptał jej Jesteś moja.Tylko moja. Kocham być twoja . Odpowiedziała i wtuliła się w niego jeszcze bardziej, wiedziała że jego serce bije tylko dla nie.
|
|
 |
|
fałszywy przyjacielu - zostaw .
|
|
 |
|
na chwilę zniknąć z tego pojebanego świata, od tych fałszywych osóbek, oszukujących Cię na każdym kroku. od tych ludzi, którzy mają gdzieś Ciebie i Twoje preblemy, chcą wiedzieć co Ci jest tylko z ciekawości . świat schodzi na psy.
|
|
 |
|
uprzedzałam go, że pierwszy papieros wciągnie. mówiłam, że pierwszy łyk wódki następnym razem sobie nie odmówi. ostrzegałam, że każda kreska z czasem zacznie go zabijać. zastrzegałam, że każda kolejno zaliczona panienka w efekcie stanie się już rutyną. informowałam, że ciągłe życie bez stresu kiedyś się skończy. ale on nie słuchał. powtarzał tylko, że z życia trzeba wyciskać najwięcej, tyle ile się da. bo nasze istanienie jest zabawą, nad którą panuje Bóg, mniej więcej tak, jak my kierujemy życiem naszych simsów. [ yezoo ]
|
|
|
|