 |
|
Ból po stracie nie przemija. To tylko czas przyzwyczaja nas do bólu. / ?
|
|
 |
|
Stała na krawędzi urwiska rozstawiając na boki ręce. Odetchnęła głęboko pięć razy aby uspokoić serce które biło w szaleńczym tępie. Wystawiła jedną nogę lekko w górę jakby chciała zrobić krok... -Nie ruszaj się! - usłyszała za sobą krzyk w którym kryła się rozpacz - Nie skacz, proszę. Dziewczyna cofnęła się kilka kroków do tyłu i zwróciła głowę w jego stronę patrząc na niego trochę z ciekawośćią a trochę ze smutkiem. Powoli do niej podszedł lustrując z niepokojem jej odległość od urwiska. -Dlaczego? - wyszeptała. - Bo...bo...znaczysz dla mnie zbyt wiele - chłopak zacisnął oczy jakby siłą woli powstrzymywał się od płaczu. - To za mało - rzekła dziewczyna i zrobiła krok do przodu. Spojrzała na niego uśmiechając się, jednak w jej oczach widniał ból. -Nie czujesz tego samego co ja, a ja nie mogę...nie chcę cierpieć. Chcę to skończyć - ostatnie trzy słowa powiedziała wolno i dobitnie. Spojrzała na niego ostatni raz i skoczyła. Bo śmierć była dla niej znieczuleniem na ból.
|
|
 |
|
Chce żyć chwilą i iść przez życie z pojebanym uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Po każdym spotkaniu z Tobą, mam ochotę biec i drzeć się w niebogłosy ze szczęścia .
|
|
 |
|
Najważniejsze, to opanować strach tak aby nie mieszał się w twoje życie.
|
|
 |
|
Tyle ludzi pomagało mi w tych kryzysowych sytuacjach, ale jednak to nie byli Ci od których tej pomocy oczekiwałam.
|
|
 |
|
lubie się z tobą kłócić, bo potem mnie tak słodko przepraszasz // iheartyou
|
|
 |
|
kupimy jabłkowo-arbuzowego tymbarka. - ale ja nie lubie arbuzów. - to nic, ja wypiję część arbuzową, a tobie zostanie tylko jabłkowa. - przecież to nie możliwe. - możliwe, możliwe. tylko jeszcze tego nie wiesz // iheartyou
|
|
 |
|
najeżdżając na mnie, udowadniasz tylko to, że mi zazdrościsz.
|
|
 |
|
fałsz, nieprawdziwa miłość i fantastyczny plastik. takie rzeczy tylko w XXl wieku. // iheartyou
|
|
|
|