 |
|
Blizny po Twojej miłości, są wciąż zauważalne na moim sercu i stale dają o sobie znać.
|
|
 |
|
to skomplikowane - to za mało powiedziane. [s]
|
|
 |
|
- ej.. bo słuchaj.. - no? - głupia sprawa jest.. - tak? - no.. ale taka wiesz.. szczeniacka.. - no mów! - chyba.. - chyba co? - no chyba Cię kurwa kocham. /happylove
|
|
 |
|
tak bardzo nie doceniałam tego co miałam. mało tego, - narzekałam w dodatku na wszystko wytykając wszystkie braki w moim małym świecie. dziś? dziś oddałabym wszystko, aby cofnąć czas choć o te głupie pieprzone kilka tygodni kiedy zawiodłam nawet o tym nie wiedząc. /happylove
|
|
 |
|
Nie patrzyłam w jego oczy. Nie widziałam smutnej twarzy. Nie byłam obok. Mimo wszystko, potrafiłam w sposobie jego mówienia wyczuć, że coś jest nie tak.
|
|
 |
|
Troską było, gdy kazał zejść z szafy, bo było prawdopodobieństwo jeden do miliona, że mogłabym spaść.
|
|
 |
|
Nie pasuję tu. Wyróżniam się. Owszem. Czym ? Beznadziejnością. Nieprzydatnością. Marnuję tlen. Niszczę ludzi. Zabijam radość.
|
|
 |
|
Nie patrz w moje oczy. Nie daj Boże zorientujesz się, że ja też potrafię kochać.
|
|
 |
|
Kiedyś nie dostawałam szczęścia, ale dostawałam pełne zrozumienie. Tłumaczył mi wszystko tak zrozumiale, poświęcał godziny by przekonać mnie do czegoś, co było dla mnie złe. Nie poddawał się miesiącami, stale wyjaśniał mi, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zaraził mnie siłą, która została we mnie do dziś. I choć jego już nie ma, potrafię go wspomnieć. Myślę o tym, jak było kiedyś i robię tak, by nie powtórzyć błędów z przeszłości.
|
|
 |
|
Nie było Cię całe lata, a dziś gdy znikasz na jeden dzień nie jestem w stanie sobie poradzić.
|
|
 |
|
- Co się stało ? - ktoś chyba wdarł się do mojego serca , bez pozwolenia . - Zabić go ? - chcesz popełnić samobójstwo ?
|
|
 |
|
nie będe owijać w bawełne, po prostu walne prosto z mostu ; kocham Cie idioto! [s]
|
|
|
|