 |
|
zazdrość cię zżera, bo nie należysz do elity. mojej elity .
|
|
 |
|
minęła połowa wakacji, i na samą myśl jak je spędziłam, to aż płakać się chce.
|
|
 |
|
przygryzam wargę. tak by przypadkiem nikt nie zauważył, że uśmiecham się na Twój widok.
|
|
 |
|
jak bardzo trzeba kochać, by samemu być kochanym ?
|
|
 |
|
nie mając nadziei, nie doznasz rozczarowania.
|
|
 |
|
nic bez ciebie, z Tobą jak najwięcej.
|
|
 |
|
Nigdy nie musiałam mu mówić kiedy płaczę. Zawsze potrafił wyczuć to sam. Do dziś nie wiem jak to robił, zachowywałam się jak zwykle, gdy on nagle pisał "nie płacz". Znał mnie tak cholernie dobrze, choć w rzeczywistości nigdy nie był obok.
|
|
 |
|
Przepraszam, jestem wiecznie nieszczęśliwa i do dziś nie pojmuję jakie mam szczęście.
|
|
 |
|
To nie uzależnienie, choć stale mnie do tego ciągnie. Nie odbyłam odwyku, choć wstrzymuję się od dawna. Nic nie stoi na przeszkodzie, by do tego wrócić, choć wiem, że żałowałabym. Dobrze pamiętam, ile kosztowało mnie, by to zakończyć.
|
|
 |
|
Nauczył mnie tego, że muszę być silna bo inaczej nie dam rady. Kontynuuj jego dzieło, nie pozwól mi się poddać i nie rób ze mnie ofiary.
|
|
 |
|
Kochaj moją duszę. Kochaj ciało. Nigdy nie pozwól jednak, by wszystko to zmieniło się w zwykłe pożądanie.
|
|
|
|