 |
|
Dziś kochana, opijamy zdrowie naszych kochanych, troskliwych misiów, których miłość do nas zaczęła tracić na sile.
|
|
 |
|
Skończyło się. Nie chcę Cię słuchać, nie chcę z Tobą milczeć. Nie chcę się do Ciebie przytulić, choć szczerze mówiąc nie potrafię Cię odepchnąć. Twoje pocałunki straciły słodki, uroczy smak szczęścia. Moje serce nie bije już dla Ciebie - stało się niezależne. Moje myśli nie kręcą się wokół Twojej osoby, zaczęłam zapominać.
|
|
 |
|
Siedząc pod ścianą w jednym z pustych pokoi, wsłuchiwałam się w ciszę, która z czasem zaczęła przerażać swoim spokojem. Mój cichy oddech w końcu stał się całkowicie niesłyszalny i zagłuszony przez nagły deszcz. Wielkie krople odbijały się od parapetu tworząc przepiękną melodię, w której tylko ja umiałam dostrzec piękno. Układałam dźwięki w głowie i próbowałam pojąć jak to możliwe, że znalazłam się w punkcie wyjścia. Zupełnie sama, pośród milionów ludzi. Z pustką w sercu, której nie dało się opisać w zdaniach. Zostawili mnie, z mętlikiem w głowie, którego nie potrafiłam poukładać. Opuścili mnie właśnie wtedy, gdy myśli z szarej przeszłości zaczęły coraz to bardziej ranić moje serce, które w końcu nie wytrzymało nadmiaru cierpień.
|
|
 |
|
na próżno starasz się zrozumieć. znasz jedynie skutki, a ja nie zdradzę przyczyny. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
moja psychika? - połamana w stu miejscach. nawet nie pytaj, nie możesz pomóc. to tylko i wyłącznie moja wina. ból, który zadałam powraca jak bumerang, lecz rani tylko mnie, oszczędzając przeciwnika. Oni? nie martw się, nie zauważyli. w końcu w oczach okrytych fałszywą warstwą radości, nie można dostrzec rozdzierającego się serca. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
wątpię w przyjaźń damsko-męską, jeśli jedna ze stron jest singlem.
|
|
 |
|
ich wspólne zdjęcie - 55 osób lubi to. paranoja.
|
|
 |
|
Jestem znudzona. Rutyna wsiąka przez moje ciało i wżera się do mózgu. Wszystko ciągle jest takie samo. Te same godziny, o których się budzę, lub chodzę spać. Ci sami ludzie, miejsce, okoliczności, ten sam alkohol, papierosy. Ta monotonność przyprawia mnie o ból głowy. Tylko dwie rzeczy z dnia na dzień są inne, nieprzewidywalne. On i pogoda.
|
|
 |
|
pachnę kawą, tą jego ulubioną.
|
|
 |
|
Nie mam pomysłu na siebie.
|
|
 |
|
nienawidzę Cię za ostatnie kilka słów.
|
|
|
|