 |
|
Nie mogę Ci opowiedzieć o tym cierpieniu, które przeszłam po tamtym rozstaniu. Nie potrafię opisać słowami tej pustki, którą czułam. Łzy chyba nigdy nie były tak słone, ciało tak wygłodzone, a serce tak zmęczone od ciągłego nocnego pękania. Te godziny spędzone na podłodze, te godziny, w których próbowałam pozbierać to wszystko co ze mnie wypadło. Myślę, że to po prostu mój ból, moje przekleństwo. Myślę, że każdy tak ma. Nosi w sobie taką rozpacz, którą nie jest w stanie podzielić się ze światem. Nawet gdyby się chciało, rany na nadgarstkach śmieją się z nas szyderczo i każą wyć z bólu, wić się po ziemi, umierać i rodzić się na nowo, setki razy. Setki razy przeżywać koniec nas samych.
|
|
 |
|
Chodziło jej o jakąkolwiek zmianę, niekoniecznie lepszą, byleby coś zmienić, by zniszczyć tę rutynę dnia codziennego.
|
|
 |
|
Każdy z nas lubi wkładać słuchawki i odcinać się od rzeczywistości, pomarzyć o lepszym życiu, miłości. Ale zawsze kiedy otwierasz oczy życie jest tak samo szare, za oknem deszcz, za ścianą kłótnia, a tu jesteś Ty sam i Twoje marzenia.
|
|
 |
|
Ale mimo wszystkich różnic mieli jedną cechę wspólną, mianowicie- szaleli za sobą.
|
|
 |
|
Dwa słowa i wszystko wygląda inaczej. Słońce świeci dla nas. Chmury na niebie układają się tak jak chcemy. Tęcza pojawia się wtedy, gdy o niej pomyślimy. Ptaki śpiewają najpiękniejsze pieśni jakby wiedziały, że jesteśmy szczęśliwi. Dwa słowa - i czujemy, że możemy latać. Dwa słowa - tak niewiele, a jednocześnie bardzo dużo.
|
|
 |
|
Takie tam złamane serce. Nic specjalnego.
|
|
 |
|
` wydawało się być super, te uśmiechy i spojrzenia ..
|
|
 |
|
przyjaciel rozbawi Cię w najtrudniejszych chwilach, zrobi dla Ciebie wszystko i po prostu będzie.
|
|
 |
|
Szesnaście lat temu dostałam nową grę, nazywała się życie. Grałam w nią codziennie, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Aż pewnego razu doszłam do nowego poziomu o nazwie "miłość". Nie dałam rady, wyskoczył napis "game over". Taak, przegrałam.
|
|
 |
|
Nie chciałam wiele. Chciałam tylko, by w końcu mnie zrozumiał, by pojął moje emocje, trwając przy mnie jak najdłużej. Tylko tyle, i aż tyle.
|
|
 |
|
może jeszcze nie dzisiejszej nocy, nie za tydzień, nie za trzy miesiące, ale kiedyś na pewno. z czasem wszystko się uspokoi. rany pokryją się delikatną blizną, której nie zdołam rozdrapać. niekiedy dotknę jej tylko i przypomnę sobie. w głowie stanie mi obraz Jego uśmiechu, magicznego spojrzenia. w końcu całe moje życie wróci do normy. podświadomość skończy poddawać mi chore pomysły, serce przestanie rozpaczać, a ja oduczę się kochać. wystarczy poczekać. uda się. na pewno się uda.
|
|
 |
|
Od początku wiedziałam, że będziesz osobą, której trudno będzie się pozbyć z mojego życia.
|
|
|
|