 |
|
To początek, wschód słońc
I drżenie w kącikach ust
Wielkie oczy ma strach
Palcem pogrożę mu
|
|
 |
|
Wszystkie na ciele znaki
Zapis bezcennych chwil
Jak z pamiętnika kartki
Kropek i kresek szyfr
Mapa wspomnień i krętych dróg
Szkielet utwardza mi
W klatce z kości mięsień wiotki
Pulsuje, przyspiesza rytm
|
|
 |
|
Melodii brak.
Tańczymy krzywo jak
spoceni zapaśnicy w USA
|
|
 |
|
Sprawdziłam wszystkie obce alfabety,
By rozszyfrować język, który znam.
Ty ciągle mówisz do mnie krzyżówkami,
A migi zasłoniła gęsta mgła.
|
|
 |
|
Ale ja lubię być Twoją myślą, Twoim roztargnieniem, Twoją bezsennością.
|
|
 |
|
bo kiedy ledwie się pozbieram znów czekam kiedy to zrobisz.
|
|
 |
|
i chociaż wiem że kłamiesz, znów nie mam sił by się bronić.
|
|
 |
|
today is a new day, so smile.
|
|
 |
|
nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą.
|
|
 |
|
nie mów mi, że już nic nie czujesz, bo gdybym ściągnęła koszulkę i pozwoliła Ci odpiąć stanik, byłbyś w siódmym niebie, skarbie .
|
|
 |
|
ja nie mogę żyć bez ciebie, bo ja nie żyję, kiedy cię nie ma przy mnie
|
|
|
|