 |
|
Głupi uśmiech cwaniaków na twarzy wciąż
widnieje
Idę z czystym sumieniem po drodze zakażoną
grzechem
Takie jedno mam pytanie co zrobicie kiedy
zniknie wasza nadzieja, bo do mnie już
niestety - NIE!
|
|
 |
|
Ale pobawię się z wami bo to nie ja zostanę
sama.
Stoisz koło mnie a tak naprawdę gdzieś daleko
patrzysz na mnie a ja nie znam Cię przecież
człowieku.
|
|
 |
|
Prywatnie to ja nie chce cie przecież pouczać
ale skończyłam z takimi wiec spokojna moja
dusza.
Jak chce ktoś fajkę to potrafi być milutki
a jak ja już chce coś to chowają łeb do dziurki.
|
|
 |
|
Swoja drogą, człowiek to nie jest Twoja wina
że twój niby przyjaciel ma dusze skurwysyna
|
|
 |
|
Nieważne już, co było
Ale jaki masz plan
1000 metrów nad ziemią
My lubimy ten stan
Niech będzie trampoliną każdy kolejny dzień
A ty wyżej, unieś się wyżej
Nie wahaj się
|
|
 |
|
Usłyszeć głos, co ciągle woła:
Unieś się nad ziemię
Unieś się nad ziemię
Unieś się nad ziemię
Wysoko tak
|
|
 |
|
Miej odwagę by nacisnąć ”Start”
Życie może być jak niezły film
Celebruj każdą z chwil
Nawet sekundy dłużej nie wahaj się
|
|
 |
|
Gdyby tak zapomnieć o zasadach
Co trzymają w klatce nas
Gdyby tak jak w stereo
Usłyszeć głos, co ciągle woła
|
|
 |
|
Puste słowa, obietnice bez znaczenia.
Są bez wartości, nie mam nic do stracenia,
bo to Twój twój (jak sie skończy poprzednie
twój ) błąd, to Twój twój (tak samo w
poprzednim ) błąd.
|
|
 |
|
Ty tylko nie pomyśl, że bez Ciebie będzie mi
źle,
bo gdy patrzę teraz w lustro, uśmiecham się!
|
|
 |
|
Patrzę w niebo, widzę spadające gwiazdy,
Wśród nich jedną jesteś Ty,
|
|
 |
|
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Oooou
|
|
|
|