 |
|
patrzę na Twoje zdjęcie i serce mi pęka. nie wiem o czym myślisz, co robisz, czy wszystko w porządku a może stała ci się jakaś krzywda a ja nie mogę pomóc, może tęsknisz za mną a może znalazłeś pocieszenie w ramionach innej... nic tak bardzo mnie nie wkurwia jak ta niewiedza.
|
|
 |
|
Patrz , minęło już tyle czasu. Tyle czasu jesteśmy razem , a ja Kocham Cię coraz mocniej , mocniej , i jeszcze raz mocniej. Chce żeby nigdy nic się między nami nie zmieniło , aby wszystko zostało tak jak jest. Jesteś dla mnie wszystkim co mam
|
|
 |
|
pamiętam wszystko , każdą chwilę i moment. pierwsze nieśmiałe spojrzenia. pierwsze motylki w brzuchu na jego widok i jego złapanie mnie za dłoń. pierwszy pocałunek który dał tyle wewnętrznego szczęścia. pierwszą obawę przed stratą. pierwsze łzy , ze smutku tej drugiej połówki. i pierwsze bicie serca które tak wiele zmienia.
|
|
 |
|
Przepraszam. Przepraszam za to, że mnie znasz. Przepraszam za to, że jestem w Twoim życiu. Przepraszam za to, że zajmuję Twój cenny czas. Przepraszam za to, że zajmuję troszeczkę miejsca w Twoim sercu. Przepraszam za to, że myślisz o mnie. Przepraszam za to, że możesz mi ufać. Przepraszam za to, że zawsze możesz na mnie liczyć. Przepraszam za te wszystkie chwile spędzone razem. Przepraszam. Przepraszam za wszystko.
|
|
 |
|
nikt nie jest tak kochany jak Ty. nikt nie potrafi tak przytulić, tak dotykać, tak całować, tak patrzeć, tak mówić.. nikt nie potrafi być chociaż odrobinę tak wspaniały jak Ty. Tylko Ty sprawiasz że mogłabym leżeć wtulona w ciebie na zawsze. kocham te silne, męskie dłonie które potrafią tak delikatnie dotykać.
|
|
 |
|
Bo najgorzej jest, gdy do kogoś przywykniesz. Pewna postać staje nie odłączną częścią Twojego życia, nie wyobrażasz sobie bez niej dnia. Serce wciąż pompuje krew, która przepełnia się hormonami szczęścia, gdy tylko widzisz wzniesione ku górze kąciki ust tej osoby. Ta radość, którą daje Ci sama obecność. To uczucie, gdy budzisz się ze snu, a tej osoby już nie ma.
|
|
 |
|
Bądź kimś , kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust . Bądź kimś , kto przytuli , gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej rzęsy . Bądź kimś , kto zawsze będzie po mojej stronie , chociażbym dokonywał najgorszych decyzji i robił
|
|
 |
|
Miłość nie polega na tym.A Ty oczekujesz ode mnie w tej chwili aktów poświęcenia,jak małe niekochane dziecko.Nie jesteś dzieckiem, jesteś kobietą.Nie kłóćmy się, raczej zastanówmy ,to przecież decyzja na całe życie, a Ty żądasz, żebym z dnia na dzień zmienił swoje plany.Nam obojgu ma być dobrze.Jeśli tego chcemy.
|
|
 |
|
chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie, że jestem Ci potrzebna.
|
|
 |
|
Jest jedynym,który zauważa we mnie każdą zmianę. Doskonale wie kiedy coś mnie zaboli, gdy poczuję się zmieszana, albo coś mnie zirytuję. Zawsze wie co się dzieje wewnątrz mnie, nawet jeśli zewnętrznie próbuję pozostać taka sama
|
|
 |
|
Czuła jeszcze jego dotyk i pocałunki. Zapach znajomy, a jednak inny,zapach mężczyzny, już nie chłopca.Nie wiedziała, co przyniesie przyszłość,jeśli się znów zejdą,jak będą żyć.Przez chwilę wydawało jej się,że to spotkanie jest szansą,że otwiera okna i wpuszcza światło do ciemności, w których tkwiła tak od dawna.
|
|
 |
|
za każdym razem, gdy siedziałam obok Niego, mimo tego, że był mi bliski,czułam chłód. spoglądałam wtedy w Jego oczy, widząc w nich mnóstwo żalu i ukrytych emocji.bałam się Jego słów,bo najczęściej uderzał nimi , z taką siłą, że trudno było cokolwiek odpowiedzieć.był silny,bardzo. był najsilniejszym człowiekiem jakiego znałam,bo pomimo koszmaru jaki przechodził codziennie w domu,trzymał się. nawet słowa 'znów ją uderzył' wypowiadał ze spokojem,i nigdy nie uronił łzy. dziś widuję Go rzadko, bardzo. od czasu do czasu przychodzę do tego budynku z czerwonej cegły,siadam przy stoliku, i czekam - wchodzi - całkiem inny,odmieniony, ale nadal tak samo uśmiechający się. siada na przeciwko mnie,i pyta 'jak tam' - zawsze zadaje tylko pytania, nigdy nie odpowiada, ani nic nie opowiada. ostatnim zdaniem jakie wypowiedział w moim kierunku,było to półtora roku temu: ' znów ją uderzył. w końcu byłem na tyle silny by ją obronić, i chyba go zabiłem' , po którym wszystko tak bardzo się zmieniło.
|
|
|
|