 |
|
-Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć.
-No i co?
-Zgasiliśmy lampę.
|
|
 |
|
Ta chora świadomość, że już dla niego nic nie znacze rozpierdala mnie od środka .
|
|
 |
|
Stajemy się zgorzkniali i tracimy zaufanie do ludzi, bo zawiódł jeden człowiek. Pałamy nienawiścią do tych, którzy odnaleźli swoje szczęście, bo nam samym nie było dane dotrzeć do własnego i zawsze dbamy tylko o tę odrobinę, którą posiadamy, bo jesteśmy zbyt malutcy, by mieć cały świat.
|
|
 |
|
Nie muszę być pod wpływem alkoholu, ani żadnych grzybków halucynogennych, aby stanąć na balkonie w środku nocy i zacząć krzyczeć do nieba, jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
Zdarza mi się potykać o sznurowadła swoich trampek, często przez przypadek, połykam gumy do żucia. otwieram okno na oścież podczas deszczu. Ucinam sobie popołudniowe drzemki, popijając wcześniej wino nie jestem idealna, a moje życie polega na czekaniu na osobę, która tą nie idealność zaakceptuje...
|
|
 |
|
A ona głupia łudzi się, że kiedyś spojrzysz na nią i pokochasz tak, jak ona Ciebie... I że kiedyś podejdziesz do niej i wyznasz jej miłość, a ona wtedy wybuchnie szczęściem i wykrzyczy, że marzenia się spełniają.
|
|
 |
|
Nie wiesz czy w ogóle coś do niego czujesz, a myślisz o nim cały czas..
|
|
 |
|
"Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha " to ja tu się muszę starać, kochanie ".
|
|
 |
|
" nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim. Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił... "
|
|
 |
|
Siedziała na łóżku, malowała paznokcie i rozmawiała z nim przez telefon - tęsknie wiesz ? -powiedziała. Rozłączył się żołądek miała ściśnięty z nerwów, nie wiedziała co zrobiła źle, nagle, dzwonek do drzwi, otworzyła. - ja też. -odpowiedział, wręczając jej nowy lakier do paznokci .
|
|
 |
|
Nie wiem czy to kwestia frustracji czy naiwności, ale nie potrafię Cię znienawidzić. nawet dzisiaj, kiedy stojąc przede mną, zwyczajnie obsypujesz mnie obelgami mam ochotę się na Ciebie rzucić i zacząć całować. tak seksownie marszczysz czoło, kiedy się złościsz. kocham Cię, mój melodramatyczny dupku.
|
|
 |
|
Pewnego razu miłość zapytała przyjaźń:
- Do czego jesteś potrzebna, kiedy ja jestem?! Przyjaźń odpowiedziała:
- Jestem po to, żeby tam, gdzie Ty zostawiasz smutek i łzy, mógł pojawić się uśmiech.
|
|
|
|