 |
|
Jesteś dziurą w mojej głowie. Jesteś miejscem w moim łóżku. Jesteś ciszą między tym, co myślę i tym, co mówię. Jesteś tym nocnym przerażeniem. Jesteś porankiem, gdy jest jasny. Jesteś początkiem, gdy wszystko się kończy. Jesteś moim umysłem. Jesteś moim sercem.
|
|
 |
|
Nie trzeba być kosmonautą, milionerem ani bohaterem. Można być szczęśliwym,wszystkiego doświadczyć w zwykłym dwupokojowym mieszkaniu.
|
|
 |
|
Pytasz, czy Cię kocham. Nie, nie, nie - absolutnie. Jesteś po prostu pierwszą myślą po
przebudzeniu. I ostatnią przed snem. I tymi wszystkimi pomiędzy przebudzeniem a
zaśnięciem.
|
|
 |
|
Jeszcze tylko trochę, już niedługo. I będziemy budzić się w jednym łóżku, jeść razem śniadanie, patrzeć sobie codziennie w oczy. Po prostu cieszyć się życiem.
|
|
 |
|
"Jeśli kiedyś jakiś mężczyzna rozśmieszy Cię w chwili, gdy będziesz przerażona albo zrozpaczona, nie pozwól mu odejść."
|
|
 |
|
Uczuciem takim, że to niebezpieczne,
I sam nie wiem, jestem.
Szybszym oddechem w naszą pierwszą noc,
Dreszczem na skórze, potem pierwszą łzą,
Głosem w Twoich myślach, szepcząc: "Chodź",
Dłonią na szyi, jestem wstępną grą.
Jestem drinkiem przed i papierosem po,
Skórą pod paznokciem, smakiem, splotem rąk,
Spotkaniem naszych spojrzeń, kiedy proszę - bądź
Bo wszystko to jest mną...
|
|
 |
|
Potrafię kochać Cię, jak nigdy nikt. A później ubrać się i wyjść, i nic,
Nie odzywać się i trzy dni pić,
I nie jest mi z tym wstyd.
|
|
 |
|
Istnieją dwa rodzaje bólu. Taki, który nas wzmacnia i bezużyteczny, który oznacza tylko cierpienie
|
|
 |
|
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć.
|
|
 |
|
Juz kazde uderzenie bolalo mniej, wiedzialam, kiedy zacznie podnosic reke i za co. Wiedzialam ze sie nie zmieni, a mimo wszystko kochalam go najbardziej na swiecie. Przeciez byl ojcem mojego dziecka.
|
|
 |
|
Długie niekończące się przytulenie. Co Ty na to?
|
|
 |
|
Uwielbiam budzić się przygnieciona Twoim ciałem i objęta silnymi ramionami, tak jakbym była najcenniejszą rzeczą jaką kiedykolwiek trzymałeś.
|
|
|
|